Książki rządzą – aby za zakrętem było znacznie więcej niż lustro

Wieża sokoła – bo piekło, jest w każdym z Nas…

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - maj• 15•12

 Aż dziwi, że autorka przyznaje w jednym z wywiadów: nie lubię się bać. Chyba więc najlepszą formą obrony jest atak. W tym przypadku ten atak, nosi tytuł: Wieża sokoła – i jest drugą powieścią w dorobku Katarzyny Rogińskiej .

(…) wszędzie mówią, że w piekle płonie wieczny ogień. Mylą się. Piekło jest zimne. Tak określa swoją tragiczną sytuację główna bohaterka, młodziutka i naiwna Greczynka Dymitra. Zaślepiona banalną historią, omamiona wizją wielkiej miłości, po oblanej maturze i po krótkiej karierze sprzątaczki w jednym z greckich hoteli, przyjeżdza do Polski. I to nie jest, delikatnie mówiąc, jej najlepsza życiowa decyzja.

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że autorka skonstruowała powieść, zestawiając większość ze swoich zainteresowań w jednym miejscu.  Mamy więc psychologię sądową i ważną dla treści książki postać Pani psycholog – i Pani Katarzyna oczywiście ukończyła psychologię na Uniwersytecie Gdańskim. Mamy dwa kraje (Polska, Grecja) – autorka uwielbia podróże.

Mamy nie tylko wersję zdarzeń widzianą okiem Heleny-Kociary ale to Kociara, uprawiająca ogródek ratuje życie. Oczywiście koty i ogrodnictwo to kolejne pasje autorki. Muszę jednocześnie przyznać, że zgrabnie to wszystko połączyła i wplotła w treść książki.Pomysł nie jest banalny i oklepany. To duża zaleta.

Sama książka dosyć dobrze napisana. Wzbudza emocje. Co więcej – utrzymuje te emocje do ostatniej strony. I to ważne. Książkę połknęłam dosyć szybko.I cały czas autorka utrzymywała moją uwagę. To bardzo cenne – i nie tak często występujące w przyrodzie czytelniczej.

Poza tym odnoszę wrażenie, że Pani Katarzyna chciała wyjść poza schemat ofiara-kat, śmierć – uwolnienie.

Sporo scen zmroziło mnie w trakcie czytania, ale w pamięci utkwił chyba najmocniej prowokacyjny monolog Krzysztofa skierowany wprost do czytelnika:

(…)spójrzcie prawdzie w oczy. (…) Wy pragniecie się dowiedzieć, co dalej z Greczynką, łakniecie opisów mojego kolejnego dzieła. Czyżbym obudził w was potwora? Nie, to taki żart, przecież każdy lubi sobie poczytać o figlach, igraszkach i zabawach, których sam nigdy by nie wprowadził w czyn…

Już dawno o tym myślałam. Jest popyt, jest podaż. Książki o okrucieństwie sprzedają się jak świeże bułeczki, prawda?I to już nie jest taki żart.  Może własnie to powinno przerazić czytelnika najbardziej?

Niebanalna jest też historia i rola Heleny-Kociary. I tu także wydaje mi się, że pani Rogozińska chciała mnie zostawić z pytaniem: czy można odkupić winy? Życie za życie? Czy to tak może działać? A gdyby pójść dalej, już poza treść książki w tych rozmyślaniach. Czy kara śmierci to dobre rozwiązanie za śmierć ofiary?

Jednak, jednak…

Czegoś mi jednak w prozie Pani Rogozińskiej brak. Sama nie wiem czego. Rozmachu? Powalenia na kolana? Zbyt małej ilości merytorycznych (w stosunku, zapewne do jej ogromnej wiedzy zawodowej) informacji z zakresu psychologii sądowej?

Moim zdaniem sukcesu międzynarodowego książka raczej nie odniesie. Jednak warto po nią sięgnąć. Bo jest z polskiego podwórka. Bo dostarcza wciągającej rozrywki. Bo nie ma banalnej treści. Bo nie jest kolejnym, szablonowym kryminałem z pogłębionym portretem psychologicznym. Bo, moim zdaniem autorka chciała pójść dalej i zmusić czytelnika do zadawania sobie samemu niewygodnych pytań. Generalnie raczej polecam.

Moja nota: 3.5/6

Komentarze

comments

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge