Książki rządzą – aby za zakrętem było znacznie więcej niż lustro

Tylko dla dziewcząt – czyli wciąż aktualne rady z poprzedniego stulecia

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - sie• 28•12

Tym razem napiszę, wysłuchałam. Co można powiedzieć o twórczości sławnej pisarki, córki sławnego ojca i równie sławnej siostry?

Niewątpliwie ogromnym atutem, 27. książki Magdaleny Samozwaniec Tylko dla dziewcząt, jak dla mnie oczywiście,  jest pokazywanie rzeczy takimi, jakie są. To, co bardzo lubię a co często budzi ogromny sprzeciw otoczenia.

Styl Samozwaniec, bardzo wnikliwej obserwatorki, to też mieszanka, którą lubię. Błyskotliwa ironia, inteligentny dowcip z elementami subtelnej złośliwości.

I w takiej mieszance podany jest temat kobiety, jej roli i pozycji w okresie dwudziestolecia międzywojennego oraz stosunków damsko-męskich.

Niewesołej pozycji, którą określić można jako wypadkową braku opcji bycia niezależną (lub minimalna szansa na niezależność) oraz gorzkiej prawdy, która mówi, że Twoje życie i jego jakość, będą wyznaczone przez mężczyznę, którego poślubisz. A poślubisz – jak najszybciej. Przejdziesz więc spod kurateli rodziców wprost pod kontrolę mężowską.

Z książki Pierwszej Damy Satyry, dowiesz się więc jak możesz sprawdzić,  czy twój wybranek świata poza tobą nie widzi, albo dlaczego chłopcy zagraniczni wcale nie są lepsi od polskich. I na co koniecznie musisz zwrócić uwagę, wybierając męża.

Poznasz strategie, jakie stosują rodzice, by skutecznie zniechęcić przyszłego zięcia, gdy ten niestety, nie zaskarbi sobie ich przychylności. Zobaczysz też kilka prawd o przyjaźni kobiecej i fatalnych skutkach pożyczania swoich fatałaszków przyjaciółkom. Dowiesz się, w jaki sposób notoryczni podrywacze wyrywają niewinne panny.

Pisarka pokaże Ci to wszystko w krótkich felietonach, korzystając jednocześnie z tła międzywojennej obyczajowości. Pokazanego w dodatku w krzywym zwierciadle.

Nie wszystko z tego, co opisała Pani Magda, jest aktualne. Na szczęście i niestety. Choćby honorowy zwyczaj, który nakazywał mężczyżnie natychmiastowe oświadczyny, w chwili, gdy ten ośmielił się obłapić pannę. Przy czym obłapianiem było już przytulenie. Dziś kobieta może być bardziej niezależna, w większym stopniu decydować o jakości swojego życia.

Odnoszę jednak wrażenie, że często, przy dawnej, całej dulszczyżnie obyczajowej, i przy swego rodzaju zakłamaniu, nawet jeszcze kilkadziesiąt lat wstecz,  stosunki międzyludzkie miały inną jakość. Myślę, o tej całej kindersztubie, o bon tonie, toaletach dopasowanych do pory dnia, o szacunku dla kobiety. Teraz mamy równouprawnienie – ale, przynajmniej mnie osobiście, brakuje  w relacjach damsko-męskich,  emfazy i obyczajowej, subtelnej pikanterii.

Kilka prawd, które, mam wrażenie pomimo czasu, nie straciły wiele na swojej aktualności, wypowiadane ustami bohaterek kolejnych opowiadań:

Gdy masz wielkie o sobie mniemanie, spójrz w kosmos.
Nie płaszcz się – kto się płaszczy, bywa często zadeptany.
Idź przez życie z podniesionym czołem, ale nie z zadartym nosem.
Gorzkie prawdy połyka się z trudnością, ale potem korzystnie się odbijają.
Można być zabawnym, ale nie należy być śmiesznym.
Czy istnieje idealny przyjaciel? – Tak. Interesująca książka. Bierzesz ją także do łóżka i nie wypuszczasz aż nad ranem.

Dla mnie osobiście, Magdalena Samozwaniec wybitną pisarką nie była. Jednak – jak wspomniałam, problemy jakie poruszała w swoich książkach, oraz sposób w jaki to robiła sprawiają, że z pewnością sięgnę jeszcze po, przynajmniej kilka z 35. powieści jej autorstwa.

Zwłaszcza, gdy będą w wersji audio i szczególnie, gdy lektorką będzie P.Anna Szawiel.

Praca, jaką wykonała ta lektorka i klimat, jaki udało się jej stworzyć – to ogromny atut audiobooka.

Dla mnie tym bardziej cenne, bo dotychczas miałam ogromne opory przed słuchaniem książek.

Jeżeli już zaczynałam – tolerowałam tylko słuchowiska. Koniecznie czytanie z podziałem na role i koniecznie z dzwiękami w tle.

W tym przypadku interpretacja i dykcja lektorki, do tego stopnia mnie przekonały, że popłynęłam. Dotychczas mogę tak powiedzieć tylko o jednym lektorze – Panu Januszu Zadurze.

Poniżej pięciominutowe spotkanie z Magdaleną Samozwaniec i Anną Szawiel:

 

Oceny też będą dwie. Dla samej książki – 4.0. Dla interpretacji książki w wykonaniu Anny Szawiel – 5.5.

Komentarze

comments

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge