Książki rządzą – aby za zakrętem było znacznie więcej niż lustro

Serce tygrysicy, czyli ile poświęcisz aby odbić się od dna

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - sty• 24•14

serce_tygrysicyMa wszystko co lubię. Temat. Azjatyckie klimaty. Silną kobietę. Pokazuje jak można odbijać się od dna.

I to pokazuje bez lukru. Z realną opcją płacenia za przeskoczenie swojego pochodzenia. Do tego to autobiograficzna

powieść Aisling Juanjuan Shen. A jednak…

Jednak nie sprawiła, że siedzę nadal w stuporze po jej lekturze. Ba, wręcz przeleciała jakoś tak przeze mnie. I, co mnie samą dziwi, nie za bardzo potrafię powiedzieć dlaczego. Może dlatego, że ma smrodek dydaktyczny miejscami? Przynajmniej ja tak to odbieram.

Analizy psychologiczne dla dzieci z podstawówki? A może dlatego, że przez ponad połowę książki czułam, że autorka przygotowuje mnie na coś większego, po czym ten wielki, przełomowy skok, który odmienia całkowicie los młodej Azjatki podaje mi na zaledwie kilku stronach.

Tak, jakby ktoś, opowiadając mi o swoim życiu, chciał pokazać jak został królem, i zrobił to, jakby mimochodem w dwóch, trzech zdaniach, pod koniec długiej opowieści o zaletach i wadach mieszkania na wsi. Na zasadzie: a tak, zostałem królem. Poznałem dwie ważne persony, wykorzystałem okazję i… tak, tak, wskoczyłem na tron…  

Chyba, że zabieg jest celowy. Bo, podążając za zasadą Pareto, którą stosuję w życiu, zwłaszcza w kwestii priorytetów i ogarniania swojego życia w czasie, rzeczywiście jest tak, że o przełomach decydują chwile. Splot okoliczności, istotna informacja, którą wykorzystamy czy znajomość z Tą Właściwą Osobą. Jeśli tak miało być – cel został osiągnięty.

I to mnie przekonuje. Też uważam, że największe bitwy toczymy w sobie. Walcząc ze swoimi schematami myślenia (ja tego nie przeskoczę), przekonaniami, czy z niechęcią do porzucania tego co znane i bezpieczne (strefy komfortu).

Nie neguję przeżyć autorki. Widać, że sporo ją kosztowało dotarcie tu gdzie jest. Dzieciństwo też miała ciężkie, u boku zimnego ojca z poczuciem, że nie jest kochana przez matkę. Jednak sposób w jaki to opisała jest taki… papierowy. Bez emocji, płaski. Ogromny potencjał tematyczny, emocjonalny w historii – którego zupełnie nie oddał język powieści.

I tak zupełnie subiektywnie – dla tych, co chcą poznawać zmiany gospodarczo-polityczne w Chinach albo poczytać o tym, jak silna kobieta radzi sobie z każdą przeciwnością, byleby tylko nie powielić życia swoich rodziców – w pierwszej, a nawet drugiej kolejności, polecam inne tytuły. Z wielkim żalem, bo ubóstwiam pisarzy dalekowschodnich i soczyste autobiografie – tej nie mogę polecić z czystym sumieniem. Przynajmniej nie na początek przygody z Chinami.

To co mi jednak zdecydowanie imponuje – to osobowość autorki.  Jej niezachwiana wiara w siebie, determinacja, skuteczność i siła. Zobacz sama, jeśli masz ochotę:

Komentarze

comments

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

3 Komentarzy(e)

  1. kobiety silne są też niebezpieczne

  2. Orzelu pisze:

    Nie zgadzam się z tym w ogóle.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge