Książki rządzą – aby za zakrętem było znacznie więcej niż lustro

Polka na japońskiej prowincji, czyli Japonia odczarowana (?)

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - gru• 11•13

zycie_jakw_tochigiOdczarowałam Japonię. Z wersji marzycielsko-naiwno-romantyczno-niewiedzącej. I zaczarowałam znów- na nowych zasadach.To trochę jak głębsza miłość, nowy jej wymiar w starym związku.

I w końcu znalazłam wytłumaczenie tego, co mnie zadziwiało. A mianowicie dystansu, ogromnej życzliwości i … powodu wyprania emocjonalnego. Zastanawiałam się kiedyś, dlaczego

Japończycy, przynajmniej przedstawiani stereotypowo,  są jak mocno, emocjonalnie wyciśnięte szmaty. Dowiedziałam się.

Honne i tatemae. I mam prostą odpowiedź.  To co  mówi Japończyk, może być, i prawdopodobnie często jest,całkowicie sprzeczne z tym, co naprawdę myśli i czuje. Widać, że autorka i ambitna i z pazurem. Ironiczne zacięcie i dystans do siebie oraz realny osąd to zdecydowane atuty książki.

To co mnie zmroziło – i nie wiem, czy to efekt mojego braku wiedzy, czy mylnych wyobrażeń – relacje między autorką a jej japońskim mężem.

Tak sobie pomyślałam, – czy to w porządku, że mąż zostawia samą żonę w drodze na stromy szczyt – aby wyrwać do przodu? Zazgrzytało mi to.

Zaimponowała za to dociekliwość autorki.  Jak już opisuje coś, to sięga głęboko do historii. Widać, że lubi wgryzać się w temat do cna.

Cenię to. I oczywiście erudycja – z pewnością zna język polski, japoński i angielski a z treści wynika, ze również kilka innych.

Wątki z teściową /ach!jakże mi bliskie/ rysują mi zupełnie inny obraz sielskiej Japonii 😉

Za to zyskują bardziej znany, ludzki jej wymiar.

Pomimo deklaracji, że książka jest zapisem życia autorki a nie jest książką o Japonii – dla mnie zdecydowanie jest to książka o Japonii. .Tylko inaczej podana.Pokazuje rzeczy zwyczajnie – takimi, jakie są na co dzień.

No i na swój użytek „kupuję” oczywiście wyrażenie shoganai – to typowa japońska wymówka, znaczy „nic się nie da zrobić”. 😉

Zastanawiałam się, czy Pani Anna Ikeda mogłaby zainteresować mnie jako autorka innej tematycznie książki? Nie wiem – nie jestem pewna. W przypadku tej pozycji, odłożyłam lekturę dwóch innych książek – aby ją łyknąć w dwa wieczory.

Podobały mi się nie tylko temat – ale dystans, ironia i dociekliwość. Takie książki lubię. Co prawda miejscami ta dociekliwość mnie przez moment nużyła – ale globalnie to również biorę.

To, czego mogę się czepić, a co jednoczesnie dla niektórych czytelników może być in plus – to skakanie z tematu na temat. Praktycznie każdy rozdział może stanowić osobny felieton/esej czy jak tam zwał.

To czego mi brakuje, bo jednak czuję niedosyt, to jakaś spinająca wszystko klamra. Jednak jeśli przytoczyć asekuracyjne podsumowanie autorskie – to książka o życiu Polki na japońskiej prowincji. I tak jak życie – ma otwarte zakończenie.

gora_nantai

Fot. www.wazji.pl

Podsumowując – rozbudza apetyt, poszerza wiedzę, dystansuje. Na pewno jednak przewodnikiem nie jest – chociaż po lekturze tej książki dopisałam sobie to listy dwa kolejne miejsca które chcę odwiedzić 😉 I jednym z nich jest, oczywiście, góra Nantai, położona w Narodowym Parku Nikko. Chętnie też wypiłabym kawę w Neko cafe /kociej kawiarni/ – ale przewrotnie w Polsce. Może znajdzie się chętny aby taką otworzyć?

Tu artykuł o tych kawiarniach w Europie.

Dla mocniej zainteresowanych blog autorki, nadal aktualizowany.

 

Komentarze

comments

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

6 Komentarzy(e)

  1. Tomek pisze:

    Dziękuję za przybliżenie mi tego niezwykłego kraju jakim jest Japonia.

  2. jolabramczyk pisze:

    po przeczytaniu Twojego wpisu moja sympatia do koleżeństwa z Japonii trochę zostałą nadwyrężona, nie mniej jednak mażę o wizycie w Tokio, mam nadzieję że się tam na kilka dnie wybiorę :)

    • MałGocha pisze:

      Oj – nie taki był cel. Jedynie wskazanie, że kraj ten ma ludzkie oblicze – i że żyją tam ludzie podobni do nas. W przeżyciach, emocjach.
      Ale kultura i sposób myślenia jednak inny. A Tokio – wybornie. Mnie akurat t książka zachęciła do odwiedzenia miejsc mało znanych ;)))
      pozdrawiam i witam w moim pokoju;)

  3. Kappa pisze:

    Zaintrygowałaś mnie… dodatkowo moje zamiłowanie do kultury wschodu nakłoni mnie do kupno książki :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge