Książki rządzą – aby za zakrętem było znacznie więcej niż lustro

„Pasażerka ciszy. Dziesięć lat w Chinach”, czyli spełnienie tkwi w prostocie

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - lut• 16•14

pasazerka_ciszyJestem totalną analfabetką sztuki, pomyślałam czytając Pasażerkę ciszy. Ale obłędne doznania miała autorka – to druga myśl w trakcie lektury. I nie chodzi zupełnie (tylko) o to, że rzucając wszystko co wiązało ją z ojczystą Francją, wyjechała w wieku 19. lat do Chin. I, że została tam przez kolejnych 10 lat, ucząc się od najlepszych, często zapomnianych i prześladowanych lub zniszczonych podczas rewolucji kulturalnej mistrzów kaligrafii czy grawerstwa.

Dlaczego więc odwlekałam ostateczne rozstanie z lekturą tej książki?

Bo to zdecydowana uczta lingwistyczno-artystyczna. To świadectwo zupełnie nieprzeciętnej jakości życia. Życia zupełnie pod prąd.

Lektura tej książki również potwierdziła mi w 100% tezę, że aby wybić się, zrobić karierę przez duże K (i nie mam tu na myśli mozolnego wspinania się po korporacyjnej hierarchii uznania i bytu) trzeba pójść za swoją pasją. Ale pasją która jest palącym od rana do wieczora ogniem. Nie za letnią mrzonką. Pójść za nią, decydując się na wszystko. W  przypadku malarki był to wyjazd z jedną walizeczką do egzotycznego kraju, z egzotycznym językiem. W nieznane ale z pewnością siebie. Bez świadomości jak będzie wyglądał docelowy port. Ale ze świadomością w jakim kierunku chcę płynąć.

To było często pracowanie nocami i, początkowo kopiowanie w tysiącach egzemplarzy wciąż od nowa i od nowa tych samych tekstów (gdy uczyła się kaligrafii). Później, gdy dojrzała do terminowania u mistrza, czekanie przez pół roku na przyjęcie do grona uczniów. Ale, co ciekawe malarka nawet wtedy nie czekała bierne na decyzję mistrza, czy zechce przyjąć ją na nauki.  Czekanie rozumiała jako dni wypełnione od rana do późnych godzin pracą. I codziennym mozolnym, wytrwałym i stanowczym podrzucaniem swoich nowych prac mistrzowi.  Bez obrazy, zniechęcenia i odpuszczania. To ciągła, codzienna mozolna praca. Nad warsztatem. I nad sobą – chyba nawet przede wszystkim nad sobą.

Ważny jest tylko efekt. I tylko z taką postawą możliwe jest osiągnięcie mistrzostwa w wybranej dziedzinie. Praca, wytrwałość i działanie (!) w zgodzie ze sobą, często ze swoją intuicją.  Oczywiście i ona miała chwile zwątpienia. Nawet depresji. Ale to też naturalny stan. Stan, który trzeba przeczekać, podnieść się, wyciągnąć wnioski i iść dalej.

Oczywiście w trakcie lektury nie mogłam odpuścić sobie zapoznania się z obrazami Fabienne Verder (choćby tu). Pierwszy rzut oka na jej obrazy i myśl” wow i aż tyle przeszła aż tyle  doświadczyła i aż taką wiedzę zdobyła, i to u najlepszych, żeby malować coś tak prostego? Toż to dziecko namaluje. 

Jednak po głębszym wpatrywaniu się stwierdziłam, że jej obrazy mają w sobie coś magnetycznego, Są piękne. W prosty sposób często przekazują sedno życia. A sama malarka, po wielu, wielu latach doświadczenia i terminowania u najlepszych z pokorą stwierdza:

Fot: www.graphic-exchange.com

Fot: www.graphic-exchange.com

W dziedzinie sztuki jestem tylko początkującą malarką. Moim dziełom brakuje niezbędnej dojrzałości. Są za młode, rozbrykane jak koźlęta w górach, szczęśliwe, że oddychają! (…)Aby uprawiać malarstwo bardziej subtelne, jeszcze bardziej boskie, muszę dotrzeć do mojej wewnętrznej  niewypowiedzianej prawdy. Pracować nad banalnością. (…) Muszę stać się bendan, jak się mówi po chińsku: ” idiotką” lub „głupią gęsią”… zgodnie z podstawową teorią mistrzów taoistycznych. Z czasem, w stanie upojenia, kto wie, może mi się to uda?

To się nazywa samoświadomość, pokora i samorozwój.

Inną ważną kwestią poruszoną w książce, również z racji funkcji, jaką pełniła malarka (o tym w książce 😉 ) jest określenie roli malarza w świecie. Te argumenty jak najbardziej do mnie przemawiają. Szczególnie, że twórczość jest dla nas, ludzi czymś bardzo pierwotnym, co dotyka naszego wnętrza i co może wyrażać każdą naszą myśl.

Tu Fabienne Verdier w rozmowie z jednym z mistrzów:

Tak, możesz zmienić świat, i to nawet dogłębnie – nie polityką, bo ona potrafi tylko oscylować między dominacją jednych a uległością innych, lecz sztuką. Powiedz mi, jaki cesarz, jaki wódz w takim stopniu przeobrazili społeczeństwo jak ci, co wymyślili piłę i hebel, koło i zegar, samochód i samolot? A przecież nie byłabyś w stanie podać ich nazwisk. (…) Chcesz pomagać bliźniemu? No to uprawiaj malarstwo, doskonal swoją sztukę. Zaproponujesz innym, zamiast im narzucać, jakiś sposób myślenia, furtkę do innej rzeczywistości.

 I tak sobie myślę, że każdy z nas może zaproponować sobie a później innym (w takiej kolejności) furtkę do innej rzeczywistości. Idąc za głosem swojego prawdziwego ja, osiągając mistrzostwo na swojej drodze – a później doskonaląc się dalej z pokorą ucznia życia.

Ale tego doświadczą chyba nieliczni. Nawet, chociaż dostępne jest dla każdego. Bo to droga trudna, wyboista, wymagająca ciągłego rozwoju, poświęceń i wytrwałości.  

fabienne_verdier

Fot: www.graphic-exchange.comTak, możesz zmienić świat..,i dalej kilka stron o sztuce

 

Dodatkową ciekawostką, która mnie wprawiła w osłupienie …. była informacja o hodowaniu świerszczy . 😉

Istnieje wiele pradawnych metod hodowli, a Chińczycy uprawiają ten rodzaj sztuki od ponad tysiąca lat.

Napisano nawet dzieła strategiczne o tresurze w stajniach dla świerszczy. (…) Wszyscy poeci i inni literaci uwielbiali te małe insekty.

Pasażerka ciszy. Dziesięć lat w Chinach to nie tylko biografia malarki Fabienne Verdier ale też właśnie reportaż o Chinach. I to w wersji nie dla turysty. Polecam – jako książkę o podążaniu za pasją, o tym czym jest prawdziwa sztuka, o roli prawdziwego mistrza w życiu. O determinacji, wytrwałości, zaangażowaniu. Ale też zdecydowanie jako książkę o Chinach. Zdecydowanie.

Dla mnie to jedna z ważniejszych książek, które przeczytałam w ostatnim czasie.

Komentarze

comments

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

60 Komentarzy(e)

  1. Izabela pisze:

    Książka robi niesamowite wrażenie. To trzeba przyznać. Pozdrawiam.

  2. Ariel pisze:

    tak odmienna i fascynująca kultura – muszę zerknąć

  3. oho pozycja obowiązkowa w mojej biblioteczce. Najbardziej lubię biografię, ponieważ rozkładają mnie na łopatki autentyzmem

  4. Trovet pisze:

    Mnie bardzo trudno dogodzić co do wyboru dobrej książki. Zdecydowanym faworytem jest Stephen King :) Aktualnie czytam „Mroczną Połowę”, a w kolejce czeka „Po zachodzie słońca” :)

  5. polkrisss pisze:

    Prawda wzięta z życia i autentyczność to to co mnie wciąga w czytaniu lektur. Z pewnością zapoznam się z pozycją.

  6. Krzysiek pisze:

    Dokładnie, również uwielbiam biografie… Pozdrawiam! :)

  7. Potwierdzam, książka ma bardzo dobre działanie motywujące. W sumie może służyć za coś w rodzaju poradnika „jak zrobić karierę i robić to, co się lubi”.

    • MałGocha pisze:

      Kingo, też tak uważam – poza nazwaniem książki poradnikiem. Dla mnie to coś znacznie, znacznie poważniejszego 😉

  8. Kat C pisze:

    Podążać za swoją pasją i robić to co się lubi najbardziej. dzięki za polecenie utworu w którym mam nadzieję odnajdę kilka odpowiedzi.

  9. Michal pisze:

    dzięki za opis i polecenie tej książki, ostatnio szukam takich motywacyjnych pozycji, a tutaj widzę będzie całkiem sporo takowych :)

  10. Marek pisze:

    Książka bardzo interesująca. Twój artykuł również bardzo dobry. Bardzo ładnie przedstawiłaś tutaj ogólny obraz książki.

  11. jahydraulik pisze:

    Przyznam że Pasażerki ciszy jeszcze nie czytałem ,ale czytając tę recenzję szybko zagości u mnie w bibliotece.

  12. Matysiak pisze:

    zainteresowała mnie ta książka, muszę się rozejrzeć za nią 😉

  13. Ariel pisze:

    Książka zamówiona, mam nadzieje, że się nie zawiodę!

    • MałGocha pisze:

      Ariel – zalezy jakie są Twoje oczekiwania. Ja byłam zachwycona. Daj znać, gdy już przeczytasz jak wrażenia 😉

  14. Czcibor pisze:

    Mnie ostatnio coraz bardziej fascynuje kultura dalekiego wschodu. W wakacje lecę do Chin na wycieczkę więc pozycja jak najbardziej obowiązkowa. Dzięki :-)

  15. MałGocha pisze:

    Meraszka – cieszę się 😉 Jeśli to książa w Twoim guście – poleć mi inne z podobnej tematyki, ok?

  16. Hanna pisze:

    Jak tylko przeczytam podzielę się wrażeniami :)

  17. Allaway pisze:

    Przyznam że dużo czytam ale ta książka umknęła mojej uwadze,po przeczytaniu recenzji to jest dla mnie temat.Musi jak najszybciej zagościć w mojej bibliotece.

  18. Kappa pisze:

    Dopiero teraz odkryłam Twój blog. A szkoda- był czas, ze nie miałam co czytać :)

  19. Automator pisze:

    Po tym opisie muszę stwierdzić, że chętnie odbiję się od swoich książek i przeczytam tą. Dzięki.

  20. Kasia pisze:

    bardzo interesujaca!

  21. Tomasz Bołoz pisze:

    Ta książka to idealna rewelacja! Każdy powinien przeczytać tą książę, na pewno się opłaca. Pozdrawiam

  22. Magda pisze:

    Właśnie zakupiłam tą książkę i zabieram się za czytanie :)

  23. Kasia pisze:

    Zamówiłam dzisiaj ta książkę! Mam nadzieje że przyjdzie do mnie przed weekendem i w weekend się zaczytam! Dam znać po przeczytaniu jakie zrobiła na mnie wrażenie.

  24. Patrycja pisze:

    Tacy właśnie ludzie są wielcy – świadomi i nie narcystyczni. Muszę zdobyć tą książkę i coś z jej treści wykraść dla siebie.

  25. Grzegorz pisze:

    Genialna książka, każdy bez wątpienia powinien „choć raz” ją przeczytać! Dzięki za polecenie!

  26. Rafał pisze:

    Naprawdę mnie zainteresowałaś tą książką, a że ostatnio nie mam co czytać to też zakupiłem :) pozdrawiam

  27. Michał pisze:

    Właśnie zbliżają się wakacje i pewnie będę miał dużo więcej czasu, tak więc muszę kupić tą książkę i ją przeczytać.

  28. Dzięki za podpowiedź, co do kolejnej lektury na weekend.

  29. No tak często jest, aby do czegoś dojść (Kariera) trzeba być wytrwałym i nie zawsze iść utartą ścieżką. A przez korporacje to chyba tylko ten kto ma niezłe układy. Książkę sobie zapiszę, może znajdę czas na nią :)

  30. Marek pisze:

    No no no, widzę, że właśnie znalazłem lekturę na kilkanaście tygodni w chwilach wolnych 😉 Wielkie dzięki za polecenie, bo brakuje mi motywacji w pracy i właśnie może w tej książce odnajdę cenne wskazówki.

  31. BrmMed pisze:

    Dora książka na lato tak sadzę :) spróbuję :)

  32. Marek pisze:

    Wszyscy jednogłośnie zobowiązali się do przeczytania….zatem ja też nie mam innego wyjścia, jak powiedzieć – przeczytam! Po takiej recenzji szczególnie.:)

  33. Mariusz pisze:

    Książka robi niesamowite wrażenie. Mam nadzieję, że jeszcze dziś zacznę czytać kolejne książki o podobnej tematyce. pozdrawiam.

  34. Klaudia pisze:

    Chyba nie wypada wybić mi się z tłumu. Każdy chce czytać, recenzja pozytywna to i ja się za tę książkę zabieram.

  35. Anusia pisze:

    Dobra recenzja, podoba mi się. Kiedy można spodziewać się jakiegoś nowszego i bardziej świeżego wpisu na blogu? 😉 Pozdrawiam, życzę powodzenia.

    • MałGocha pisze:

      Anusia – dziękuję 😉 Podobno jak się na coś dłużej czeka, lepiej smakuje. A poważnie – zaglądaj, zaglądaj, niebawem 😉

  36. marek.olszak pisze:

    super książka, dobrze że tu wpadłem ostatnio mam bzika na punkcie Chin :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge