Książki rządzą – aby za zakrętem było znacznie więcej niż lustro

„Pałac kobiet” Pearl Buck – Pani Wu, królowa feministek (?)

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - lip• 22•12

Wchłonęłam. Pożerałam na przemian z powolnym delektowaniem się treścią.

Co znajdziesz w ksiażce?  Każdy co innego. I odnosze wrazenie, ze kazdy coś wartościowego, co jest mu akurat w danym momencie potrzebne.

Czy kobieta, będac odpowiedzialna za spora rodzinę, a do tego mieszkajac w Chinach (w latach 30.  XX w.)  może czuć się wolna? Jaka cenę musi za to zapłacić? Czym jest szczęście? Czy powinniśmy zawsze przedkładać powinności względem bliskich – męża, dzieci, bliskiej rodziny nad nasze spełnienie? Jak powinna wygladać dojrzała miłość?  Jak otworzyć się na potrzeby innych, nie rezygnujac jednocześnie z własnego rozwoju? Jak bardzo kulturowa tożsamość płci determinuje kształt naszego życia?

To tylko kilka pytań,  z wielu, z którymi musiałam zmierzyć się czytając Pałac kobiet.

Cała opowieść, jest tylko, moim zdaniem, pretekstem i tłem. Opowieść toczy się wokół Pani Wu. Lawinę zmian – i to zarówno tych fizycznych jak i psychicznych, uruchamia dzień jej czterdziestych urodzin. I jedna, ale brzemienna dla wielu bliskich jej ludzi, w skutkach decyzja.

Od tego dnia Pani Wu, zmęczona byciem tylko matka i obowiazkowa żona zwraca sobie wolność osobista. Wybiera mężowi konkubinę, pozwala nazwać ja Druga Pania, a sama usuwa się z małżeńskiego łoża.

Pomimo tradycyjnego chińskiego wychowania, łamiac wiele reguł ( w tym pierwsza, dotyczaca tego, co powinna czytac) zaczyna szukać własnej drogi. I – chociaż nadal czuwa nad liczna rodzina, i chociaz wykonuje większość z dawnych obowiazków – jej dusza rozwija skrzydła. Bo większość zmian zachodzi w niej samej, nie w otoczeniu.

Paradoksalnie, prawdopodobnie poligamia staje się wrotami do jej wolności i szczęścia osobistego. Ale  kluczem do wrót, jest tu odmienny sposób definiowania szczęścia osobistego i wolności.

Odnoszę jednak wrażenie, że zarówno przedefiniowanie tych pojęć,  jak i życie w zgodzie ze soba, jest możliwe tylko, gdy nie musimy gonić własnego ogonka, zaspokajajac tylko swoje podstawowe potrzeby. Wszak Pani Wu była bardzo zamożna kobieta. I jak sama zauważyła – nie kocha swojego męża.

Pałac kobiet to także skarbnica wiedzy o kulturze Wschodu. Mnóstwo konkretnych informacji, podanych jakby mimochodem.

O zasadach funkcjonowania chińskiej rodziny w latach 30. XX w.  O hierarchii jaka obowiązuje w tradycyjnym domu. O obowiązkach wobec starszych. Nawet o strojach i menu, dostosowanym do pory roku.

Zostałam więc niemym świadkiem procesu aranżowania małżeństw. Wzięłam udział w tradycyjnym weselu, pogrzebie a nawet narodzinach dzieci. Przeżyłam wściekłość patrzac wielokrotnie na świadectwa przedmiotowego, niejednokrotnie okrutnego traktowanie dziewczynek w Chinach.

I utwierdziłam się w przekonaniu, że to właśnie od kobiety, tego jaka jest i co zrobi z wiedza o sobie i innych – dla nich,  zależy kierunek życia.

Pearl Buck

Pearl Buck – noblistka (1938r.)

Na tym więc polegało nieszczęście między kobieta i mężczyzna.

Mężczyzna wierzył we własne jednostkowe znaczenie, ale kobieta wiedziała, że sama dla siebie nie znaczy nic i że jedynie spełnia swa rolę przez tworzenie nowego życia.

Ponieważ mężczyźni kochali kobiety jako części samych siebie, a kobiety kochały mężczyzn tylko jako część tego, co musi zostać stworzone, dochodziło do nieustannej walki, która powodowała, że mężczyzna nigdy nie był zaspokojony. 

Nie mógł posiadać kobiety, ponieważ ona była już w posiadaniu władzy silniejszej niż jego własne pożadanie. Czyż bowiem i jego samego nie stworzyła?

To moje pierwsze spotkanie z noblistka. I z pewnościa nie ostatnie.

Daję ksiażce najwyższa notę – przede wszystkim za rewelacyjne studium psychiki kobiecej oraz bardzo pogłębione rysy psychologiczne postaci. I za dbałość o każdy detal. Do tego stopnia, że wszystko w tej ksiażce ma swój cel. Nic nie jest przegadane i zbędne.

I oczywiście za to, że autorka potrafiła wzbudzić we mnie tyle emocji. I tak dużo refleksji.

Dawno nie czytałam tak wnikliwej, niebanalnej  analizy ludzkich zachowań i motywów postępowania. I dawno nie byłam zmuszona do zadawania sobie tak wielu i tak szybko, pytań dotyczacych mojego życia w kontekstach. Creme de la creme.

Moja nota: 6/6 

Komentarze

comments

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge