Książki rządzą – aby za zakrętem było znacznie więcej niż lustro

„Modliszki” Joyce Carol Oates, zło i ocean emocji

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - lis• 25•12

Jak podaje Wikipedia, modliszki:  (…)swoją nazwę zawdzięczają pozycji, przypominającej osobę ze złożonymi rękoma do modlitwy. (…) Modliszki są drapieżne, czasem występuje kanibalizm. Nie jest jednak prawdą popularny mit, zgodnie z którym każda kopulacja kończy się zjedzeniem samca przez samicę. Takie zdarzenie zachodzi tylko w 5 do 30% przypadków (liczby różnią się w zależności od badań). Aby do tego doszło, musi zajść kilka czynników jednocześnie: w otoczeniu musi być mało pożywienia, samiec musi podchodzić do samicy od przodu, a nie od tyłu, a sezon godowy musi się już kończyć.

Modliszki J.C. Oates, to zbiór dziewięciu opowiadań. Każde o ciemniejszej stronie natury kobiecej.

Mamy więc zabójczynię męża-despoty, stosującego przemoc. Mamy samotną małą dziewczynkę, nastolatkę, która „pracuje z tatusiem”, bogatą ale boleśnie samotną kobietę w średnim wieku, młodą kobietę, która zdradziła męża, zagubioną Elsie, morderczynię, i dwie pielęgniarki, siostry pracujące w szpitalu, kobiety „prawie” idealne.

Co łączy wszystkie opowiadania? Jak dla mnie, właśnie motyw modliszki, kobiety, która jest drapieżna. Jednak, w przypadku „modliszek” Oates, to nie jest tylko kwestia natury. Ja odczytuję to jako efekt okoliczności. Modliszka raczej jako ofiara, która w pewnej chwili stała się katem. Drapieżna kobieta, która w pewnym sensie dostosowała  się do okoliczności. Myślę, że w każdym z nas są pierwiastki zła. Tylko niektóre z nas, nigdy go nie ujawnią światu.    Ta książka jest aż duszna od emocji. One się wylewają, często aż zalewając. Dlatego musiałam kilka razy przerywać lekturę.

Jednak autorka, nie przedstawiła mi tylko dziewięciu historii. Ona poszła o krok dalej. Podała mi wycinki z życia kilku kobiet, sprawiając, że zanurzyłam się w emocjach. Zamiast spoglądać na ocean – wykapałam się w nim.

„Modliszki” ciężarem emocjonalnym, wylewającym się z kart książki, przypominają mi twórczość Majgull Axelsson. Tylko styl pisarski Oates jest mniej zawiły, bardziej prosty. Ale sposób, w jaki kreuje kobiety nic na tym nie traci. Sprawia, że, czytając nie raz i nie dwa, pomyślałam: nic dodać, nic ująć.    

To moje pierwsze spotkanie z tą płodną literacko pisarką, która otrzymała już 11 ważnych nagród literackich. I pewnie nie ostatnie. Zwłaszcza, że autorka urodziła się dokładnie tego samego dnia co ja.)

Tu krótki wywiad z autorką o „Modliszkach” (w oryginale The Female of the Species) 

Moja ocena: 5/6

Komentarze

comments

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge