Książki rządzą – aby za zakrętem było znacznie więcej niż lustro

Loteria Shirley Jackson, czyli prawda, która mogłaby wyzwolić.

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - paź• 25•13

loteriaNie wiem, skąd wzięłam pomysł, że Loteria to powieść o pewnym miasteczku, w którym raz do roku, losowana jest jedna osoba . I ta osoba … Nie wygrywa atrakcyjnej wycieczki. Chyba, że z wiecznym wilczym biletem w dłoni.

Prawdą jest, że to też znalazłam w treści książki – jednak jako element układanki, złożonej z dwudziestu pięciu puzzli (opowiadań).

Spodziewałam się chyba głębokiej analizy psychologicznej zachowań ludzkich. Bez ubarwiania, pociągania różowymi odcieniami lukru tego co na zewnątrz, lub zamiatania pod dywan. I … właśnie to otrzymałam.

Tylko w obrazie, malowanym wieloma farbami. Z użyciem wielu ciemnych odcieni. W wielu różnych historiach.

W życiu zdecydowanie a w książce zazwyczaj, stawiam na prawdę. Taką totalną, bez upiększania. Wprost. Podaną czasem nawet brutalnie.

Taką, która pozwala odbijać się od dna. I iść dalej. Wyzwalającą. Inicjującą autentyczność.

I chyba, odnotowując to na palcach – może dwóch rąk, to dotychczas dostałam.

Właśnie w Loterii można spojrzeć z boku na cały zestaw ludzkich słabości i przywar. I czytając miałam wrażenie, że ta wiedza jest niedostępna a raczej nieuświadomiona dla samych bohaterów. Albo celowo zapomniana.  Za to w pełni dostępna czytelnikowi. Żeby mógł się przejrzeć w wybranej historii . Może, żebyśmy doszli do wniosku, że sami często siebie potrafimy oszukać?

I chociaż książka powstała w latach 40- tych XX w. myślę, że zupełnie nie traci na aktualności. Wiele mechanizmów ludzkich zachowań jest niezmienna od wieków.

Ciemna strona osobowości, którą ma każdy człowiek, dotknięta piórem Jackson, ujawnia się niespodziewanie. W pozornie niewinnej rozmowie z sąsiadką. W powszechnym przyzwoleniu na okrutne traktowanie zwierząt. W drobnych historiach i drobiazgach dnia codziennego.

A to co chyba uderza najbardziej – to szybkość, z jaką zwykły, przeciętny człowiek, osoba normalna, tu rozumiana jako dobra, zrównoważona, szanująca bliźniego, życie ludzkie, niewinna, potrafi się wtopić w tłum. I jak szybko zaczyna przyswajać normy zamkniętej społeczności.

Od razu, zwłaszcza po lekturze tytułowego opowiadania,  kojarzy mi się sławny stanfordzki eksperyment więzienny, jaki przeprowadził Philip Zimbardo (tu film)Jego też zdumiał rezultat. Do tego stopnia, że musiał wcześniej zakończyć badanie.

W przypadku Loterii, Shirley Jackson nie przerywa opisywanych doświadczeń, prowadząc czytelnika za każdym razem do dna. Czy w którymś, czytając jedno z opowiadań zobaczymy siebie? Bardzo możliwe.

Podobnych refleksji spodziewam się po lekturze Trafnego wyboru. 

Ja w każdym razie wierzę, że każde nasze zachowanie jest po coś.

Osoby, które lubią realizm, dosadność i pokazywanie rzeczy takimi, jakie są lub potrafią się stać a do tego cenią wiwisekcję psychiki ludzkiej, zwłaszcza tej pomalowanej w ciemniejszych barwach – będą raczej zadowolone z lektury.

 

 

Komentarze

comments

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge