Książki rządzą – aby za zakrętem było znacznie więcej niż lustro

Jakie są polskie morderczynie według Kasi Bondy?

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - lis• 28•13

polskie_morderczynie12Beata, Aneta, Małgosia, Irena, Krystyna itd. – 14 historii które łączy jedno. Paragraf 148 kk. Same kobiety. Zwyczajne matki, żony, kochanki, pracownice. Wśród nich nawet lekarka.

Lektura książki przeniosła mnie, w naturalny sposób myślami do czasów studenckich. I do praktyk w aresztach śledczych.

To co mnie wtedy uderzyło, to właśnie zwyczajność przestępców. Jako naiwna ledwo dwudziestolatka miałam wtedy jakieś dziwne przeświadczenie, że morderca czy generalnie przestępca lżejszego kalibru, musi jakoś szczególnie wyglądać. Może inaczej mówić? Chodzić? Mieć znaki szczególne, wskazujące na przynależność do „tych ludzi”? Rzeczywistość pokazała, że to ludzie, tacy jakich mijamy na ulicy i spotykamy codziennie w swoim życiu.  Oczywiście często, kiedy już odbywają karę w więzieniu, mają sznyty, dziary czy są wykropkowani. I grypsują. Ale nadal są tacy jak my. I potrafią ładnie mówić: dzień dobry!

Zastanawiałam się, jakiego zabiegu autorka dokona, aby te historie nie były przedstawiane według tego samego schematu czternaście razy.

Każdy rozdział zaczyna się zdjęciem osadzonej, podzielony jest na część subiektywną – to historia opowiedziana przez skazaną, i obiektywną – czyli fakty z akt sądowych.

Bardzo ciekawym pomysłem jest rozdział, który powstał dzięki pomocy  specjalisty od badań na wariografie – Jacka Bieńkuńskiego a opracowany na wzór badania na wykrywaczu kłamstw. Jak dla mnie świadczy to nie tylko o dbałości o rzetelność ale też jest pochyleniem się ku formie. I to tak, by podkreśliła jeszcze, usuwając się w cień i rezygnując z taniej sensacji, makabryczną prawdę.

Dla mnie książka powstała, by pokazać, że nic nie jest czarno-białe, że w każdym z nas jest agresja, a bariera pomiędzy nami a bohaterkami tej książki jest płynna. I to jest główne założenie wokół którego snują się historie. Zwyczajne kobiety, które pewnego dnia przekroczyły na zawsze granicę. Tak też odbierałam historie czytane kilka lat temu osobiście w jednym z polskich aresztów śledczych. A później skonfrontowane podczas osobistych rozmów z osadzonymi.

Jak powiedziała sama autorka: Powtórzę za Philipem Zimbardo:”ludzie są mozaiką dobra i zła, a zło najczęściej czynią zwyczajni ludzie.”

Dopełnieniem tematu są trzy wywiady z: psychologiem policyjnym i profilerem nadkomisarzem Bogdanem Lachem / o kobiecości, androgenicznych kobietach i zbrodni z  prof. Lwem Starowiczem oraz  rozmowa o realiach życia więziennego i resocjalizacji – z Lidią  Olejnik, dyrektorką Zakładu Karnego dla kobiet w Lublińcu.

Mogą być interesujące dla kogoś, kto zaczyna zagłębiać się w tej tematyce. Dla mnie osobiście pozostawiły niedosyt. Miałam wrażenie, że są zbyt krótkie, zbyt powierzchowne. Jakby pisane na szybko, bez głębszych refleksji. Może to wynika z mojej znajomości tematu a może z wysokich oczekiwań, jakie mam w stosunku do Pani Katarzyny. To jedyny zgrzyt, jaki znalazłam.

Jednak, po osobistym spotkaniu z autorką, kiedy to podczas warsztatów ujęła mnie jej osobowość i bezpośredniość, nie wspominając o rozbrajającym uśmiechu (pisałam o tym tu), nadal będę się zaczytywać w jej książkach. Bo widzę w nich ogrom pracy, jaki musiała wykonać, perfekcjonizm, dobry warsztat i ciągły rozwój.

A do tego, już całkiem subiektywnie, czytając to, co wyszło spod jej pióra, mam wrażenie, jakbym jadła aksamitną czekoladkę z przepysznym nadzieniem. 😉

Zdania, które buduje autorka mają w sobie właśnie tę aksamitność. Gdybym miała zobrazować wspólne czytelnicze chwile- czuję się, jakbym siedziała w bogato zdobionym pokoju, w którym dekorator- esteta zadbał o każdy szczegół.Może to dziwne odczucie, zważywszy na tematykę jej książek – jednak tak to widzę.

Cóż zostałam fanką Pani Kasi. I cieszę się, że spotkam się z nią jeszcze na tysiącach stron – w aksamitnym pokoju.

A tu strona na FB, gdzie znajdziesz mnóstwo informacji o książce, autorce i tym co dalej i co aktualnie.

 

Komentarze

comments

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

20 Komentarzy(e)

  1. Ala pisze:

    Bardzo ciekawy opis książki. Myślę, że warto sięgnąć po tą książkę. pozdrawiam :-)

  2. Ilona pisze:

    Bardzo zachęcający opis.
    Muszę wybrać się po tą książkę.

  3. Damian pisze:

    I pomysł na prezent świąteczny gotowy! Dziękuje za ciekawą recenzje.

  4. Zbysław pisze:

    Jestem ciekawy, czy w książce jest dążenie do wykrystalizowania stereotypu mordercy, czy też nie będzie generalizowania i powstało klasyczne case study zależne od wielu czynników. Przekonam się już niebawem …

  5. Adi pisze:

    Przyznam szczerze, że książka zapiera dech podczas czytania. Jest też trochę przerażająca, ponieważ patrząc na twarze tych kobiet, nie domyśliłbym się, że mogą to być krwiożercze bestie.
    Pozycja w mojej ocenie jest niesamowita i każdemu polecam udanie się do księgarni.

  6. Ania pisze:

    Fajna recenzja, chyba jutro kupię sobie tę książkę :)

  7. Tuszynek pisze:

    Ciekawy opis, zaciekawiła mnie ta pozycja. Muszę poszukać w księgarni, kupić i przeczytać. pozdrawiam

  8. elmar pisze:

    oprócz tego typu książek polecam dodatkowo obejrzeć program na pulsie 2 „kobiety, które niosły śmierć”

    • MałGocha pisze:

      Elmar – z premedytacją nie posiadam telewizora. Ale może ktoś z odwiedzających widział i podzieli się wrażeniami?

  9. ciekaw jestem tych historii, zapewne bardzo szczerych i intymnych wyznań, ciekawe jak to autorka przedstawiła ?

    • MałGocha pisze:

      Łączy suche informacje z akt z wypowiedziami/historiami kobiet. Co pozwala automatycznie zweryfikować dwie strony medalu.

  10. Norbert pisze:

    W końcu muszę przeczytać tę książkę. Zbieram się do tego już dłuższy czas i jakoś nigdy nie mam czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge