Książki rządzą – aby za zakrętem było znacznie więcej niż lustro

„Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika” Stephen King

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - mar• 11•16

jak-pisac-pamietnik-rzemieslnika-b-iext26094303Stephena Kinga nikomu (chyba) przedstawiać nie muszę. Oceniać jego książki też nie zamierzam. Jedyne co chcę powiedzieć: jeśli chcesz pisać, albo nawet już piszesz i tak przeczytaj. Autor wplata garść naprawdę solidnych rad dla piszących albo nawet dla tych, którzy się duszą, bo już podskórnie czują, że chcą/muszą stworzyć książkę :) które zgrabnie i dla mnie, całkiem zasadnie wplata w wątki autobiograficzne. A wszystko bez nadmiernej bufonowatej wyższości. Dobra książka świetnego pisarza znającego swoją wartość ułożoną z pełnej świadomości mocnych i słabych stron. A do tego z wyczuwalnym dystansem do siebie i ogromnym poczuciem humoru. O czym przekonał się niejeden pasażer pewnej linii tramwajowej w Warszawie… gdy parskałam jak opętana :)

Kilka najważniejszych, dla mnie w tej chwili, informacji, rad podyktowanych ogromnym doświadczeniem pisarza, które biorę dla siebie:

– podstawowa i chyba najbardziej oczywista zasada: dużo czytaj i dużo pisz;

– książki słabe, źle napisane nauczą cię więcej niż te porywające, mięsiście napisane

– masz dwie główne opcje pisania: albo pisz intuicyjnie i zobacz co się stanie albo pisz mając dokładny plan akcji

– świetnym inicjatorem pomysłów na Twoją książkę może być odpowiedź na pytanie:

co by było, gdyby… (raptem na całym świecie zabrakło prądu, albo… wiesz o co chodzi :)

– przysłowkom a już szczególnie w dialogach dziękujemy i zapraszamy na inną imprezę

– fakty umieszczaj w tle. Wyjątkiem są oczywiście powieści oparte na faktach (w typie autorstwa A.Haileya czy J.Michener)

– skracaj swoje opowieści według wzoru” druga wersja = pierwsza wersja – 10%

– pisz dla Czytelnika Idealnego, wtedy sam zaczniesz siebie kontrolować; pomocne mogą okazać się pytania, które zadasz sam sobie po każdej scenie: czy to zabawne/staszne itp. (w zależności od efektu, jaki chcesz uzyskać);

– warto pamiętać, że złe dialogi zabijają powieść; warto jednocześnie pamiętać, żeby pokazywać zamiast o czymś mówić i mówić…

– jednym z lepszych pytań, jakie możesz zadawać sobie w trakcie pisanie brzmi: ” jakie znaczenie ma to, że… np. ktoś jest ubrany tak a nie inaczej, robi coś konkretnego w danej chwili albo powiedział właśnie to a nie coś innego itd.

– pamiętaj, że pisarstwo to kwestia organizacji myślenia. Zorganizuj myślenie – jak? Przeczytaj w książce.

Fot.www.aerogrammestudio.com

Fot.www.aerogrammestudio.com

-kontynuuj pisanie nawet, albo szczególnie, gdy przeżywasz trudne emocje i nie masz ochoty:

Najważniejszym moim odkryciem było to, że pisarz może na samym początku postrzegać jakąś postać w sposób równie błędny, jak czytelnik. Poza tym odkryłem, iż przerwanie pracy nad czymś tylko dlatego, że jest trudne ze względu na emocje bądź wyobraźnię, to kiepski pomysł.Czasami trzeba kontynuować, nawet jeśli nie ma się ochoty. A czasami gdy sądzisz, że siedząc przy biurku, przerzucasz łajno, w istocie odwalasz kawał dobrej roboty.

– no i bardzo ważne, podyktowane doświadczeniem autora. Pisz dokładnie tu gdzie jesteś, z tym co masz. Nawet na prowizorycznie skleconym biurku z niczego:

„Zacznijmy od tego: ustawcie swoje biurko w kącie i za każdym razem, gdy siądziecie za nim, by zacząć pisać, przypomnijcie sobie, czemu nie stoi na środku pokoju. Życie nie jest układem podtrzymującym sztukę. Jest akurat na odwrót.”

– po prostu… pisz :)

„Pisanie (…) daje nam szczęście. (…)Powinniście pisać. Jeśli macie dość odwagi, zaczniecie.Pisanie to czary, woda  zycia, jak każdy akt twórczy.Woda nic nie kosztuje. Pijcie zatem. Pijcie i nasyćcie pragnienie.”

Dwa ukłony na koniec. Mówi sie, że za każdym sukcesem mężczyzny stoi jakaś kobieta. W przypadku Kinga to oddana, mocno kochająca żona Thabita. Przetrzymała picie, narkotyki, niemoc po wypadku, kryzysy. Nawet sama podarowała Kingowi rok pisania z pełną koncentracją, przejmując finansowe utrzymanie rodziny. I zawsze była pierwszą krytyczką jego dzieł. Barometrem. Kochającym, jednak nie szczędzącym konkretnych wskazówek co i jak ulepszyć. Skarb.

Drugi ukłon z mojej strony idzie w kierunku tłumaczki Pauliny Braiter, która pięknie wyłożyła polskie reguły gramatyczne, zastępując te angielskie, z których czytelnik miałby marny pożytek. Brawo.

Na koniec mam wrażenie, że najwięcej treści znajdziesz między słowami. I, jeśli doskonalisz swój warsztat pisarski albo zwyczajnie interesuje Cię ten temat właśnie z tego powodu warto otworzyć książkę i zagłębić się w pamiętnik rzemieślnika. Który, takim już dawno nie jest :) Bo jak mówi Kasia Bonda, z naszego ojczystego podwórka: najpierw rzemieślnik, później artysta.

 

Komentarze

comments

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

2 Komentarzy(e)

  1. Magda pisze:

    Świetne fragmenty. Przemawiają do człowieka. Też od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem napisania książki. Chyba muszę jednak najpierw tą przeczytać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge