Książki rządzą – aby za zakrętem było znacznie więcej niż lustro

Jak Mama może przeczytać 99 książek w ciągu roku – wywiad (2)

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - sty• 17•13

 

 

Dziś podejrzę kawałek życia książkowego  Mamy, która jest nałogową i nieuleczalną książkoholiczką. Kobiety, która mówi o sobie – czytam, bo muszę. Książka jest mi niezbędna do życia jak powietrze i woda.

Swoimi myślami podzieliła się Diunam, czyli Natalia, autorka bloga Śladami książki

 

W przerwach między czytaniem opiekuję się dziećmi, gotuję, sprzątam i czekam na pięć minut przerwy. 
Tak, w skrócie opisałaś swoje życie.  Jak więc to zrobiłaś, zwłaszcza jako mama,  że przeczytałaś w 2012 r. aż 99  książek?  
Sama jestem mamą Dwójki Małych i mocno zastanawiam się, co zrobić, aby czytać więcej.

A jak sama przyznałaś: czytanie z całą pewnością ucierpi po narodzinach maleństwa. Święty spokój też pójdzie w odstawkę:) 

Na tle innych blogerów moje 99 książek przeczytanych w 2012 roku przedstawia się dość skromnie. Mnie natomiast taki wynik ogromnie cieszy.

Dotychczas nie prowadziłam żadnych statystyk, ale jestem pewna, że nigdy nie osiągnęłabym takiego wyniku, gdybym nie założyła bloga.

Jak to się stało, że udało mi się tyle przeczytać? Po pierwsze posiadanie bloga zobowiązuje. Jeśli piszę o książkach to muszę to robić w miarę systematycznie. Po drugie jestem teraz na urlopie wychowawczym i mam trochę więcej czasu na czytanie. Kiedy czytam? Przede wszystkim późnym wieczorem, kiedy dzieci już śpią. Jeśli książka bardzo mnie wciągnie to zdarza mi się czytać do drugiej, trzeciej w nocy. Na szczęście zdarza się to rzadko. Na czytanie wykorzystuję też moment, kiedy kładę młodszego syna na popołudniową drzemkę. Mały zasypia zasłuchany w szelest stron książki. I to w zasadzie moje jedyne chwile z książką w ciągu dnia.

Gorzej jest z zapisywaniem moich przemyśleń. Notatki robię w trakcie wykonywania domowych obowiązków – przy prasowaniu, gotowaniu bądź sprzątaniu. Czasem ciężko jest się skupić i zanim zdążę zapisać to co chciałam, myśl mi już ucieknie. Do komputera siadam jedynie wieczorem.

Ile stron miała najgrubsza książka z tej listy, a ile najkrótsza?

Najgrubszą przeczytaną przeze mnie powieścią w 2012 roku była książka pani Anny Ficner – Ogonowskiej „Alibi na szczęście”. Miała 653 strony. Jeśli nie liczyć literatury dla dzieci, to najkrótszą była powieść Anny Gavaldy „Kochałem ją”.

Powiedziałaś na swoim blogu – Lubię książki, które odrywają mnie od rzeczywistości i sprawiają, że odpływam gdzieś daleko, daleko ….Po co chcesz odpływać daleko?  

 Myślę, że każdy lubi czasem oderwać się od rzeczywistości. Nie ruszając się z domu, nie burząc własnego szczęścia – pożyć przez chwilę życiem kogoś innego, a potem bezpiecznie wrócić do siebie.

Skąd wiesz, co chcesz przeczytać? 

 Różnie z tym bywa. Przeważnie wybierając książkę czytam najpierw opis na okładce, notatkę o autorze. Czasem sugeruję się opinią innych blogerów. Po powieści moich ulubionych autorów sięgam w ciemno. Wiem, że się nie zawiodę. Bywa też, że do jakiejś książki coś mnie przyciąga. Nie potrafię powiedzieć co. Po prostu wiem, że muszę ją przeczytać. Zwykle intuicja mnie nie zawodzi i książka wybrana w ten sposób okazuje się dla mnie w pewien sposób ważna. Zostaje w pamięci na długo.

Zdradź, proszę czytelnikom tego wywiadu swoją największą tajemnicę związaną z czytaniem? 

 Długo zastanawiałam się nad odpowiedzią na to pytanie. Chyba niczym szczególnym Was nie zaskoczę. Jestem fanką powieści obyczajowych. Są one dla mnie skarbnicą wiedzy o życiu. Często zawierają całe pokłady mądrości życiowych, z których czerpię garściami. Lubię też zgłębiać tajemnice ludzkich charakterów, poznawać prawdziwe motywy działania. W realnym świecie każdy przeważnie zakłada maskę i nie odkrywa się do końca. Często w książkach odnajduję też odzwierciedlenie własnych obserwacji bądź przemyśleń na temat świata, życia, relacji międzyludzkich lub wychowania dzieci. Takie powieści zapamiętuję na długo.

***

Zobacz też:

Jak przeczytać 180 książek w ciągu roku – wywiad

Komentarze

comments

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

2 Komentarzy(e)

  1. Książkozaur pisze:

    Mi się udało przeczytać 103, ale na razie mam tylko jedno dziecko :) Ale blog mnie trochę mobilizuje do czytania. A trochę nałóg :)

  2. Antyśka pisze:

    Ciekawe pytania i ciekawe odpowiedzi. Wynik 99 książek jest naprawdę imponujący 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge