Książki rządzą – aby za zakrętem było znacznie więcej niż lustro

Gdański depozyt – czyli Piotr Schmandt jako nowy Krajewski?

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - cze• 20•12

Lubię kryminały. Zdecydowanie. Nie wszystkie jednak.  Podoba mi się, że coraz więcej osób w Polsce łapie za pióro, lub raczej wystukuje literki na klawiaturze i pisze. Lub usiłuje tworzyć.

Jestem już spory tydzień po lekturze najnowszej książki Piotra Schmandta Gdański depozyt. To trzecia w kolejności książka tego autora, a jednocześnie moje pierwsze z nim spotkanie.

 Zachętą do sprawdzenia na własnej skórze, jak to jest pobyć z prozą Pana Schmandta, pracownika wejherowskiego muzeum i pisarza, niech będzie informacja, że autor otrzymał Nagrodę Gryf Literacki 2011. Kandydaci do nagrody są związani z powiatem wejherowskim t.j. na terenie powiatu wejherowskiego wydano książkę lub jej autor pochodzi z regionu albo sama akcja książki dzieje się na tym terenie.

Sama fabuła książki skonstruowana dosyć banalnie. Dyrektor Komisariatu Rządu RP Zygmunt Noskowski musi natychmiast zająć się bardzo ważną sprawą. Otóż jeden z jego podwładnych, przystojny niczym amant filmowy, Władysław Osowski, otrzymuje niezwykły i prowokacyjny list od Georga Rooka.

Ów Georg informuje go o ukrytym depozycie, ogromnie wartościowym skarbie, na odzyskaniu którego powinno Rządowi RP bardzo zależeć…

Sprawa jest dosyć skomplikowana i wymaga sporej delikatności. Oczywiście pojawiają się spore trudności z ustaleniem prawa własności do skarbu a ponadto są nim zainteresowane również inne strony.
Rzecz się komplikuje jeszcze bardziej, gdy grono osób zainteresowanych przejęciem depozytu powiększa się… A do tego…

Autor nie daje odsapnąć czytelnikowi, wprowadzając co chwila na scenę nową postać.  Kaszubi, Polacy, Niemcy, Żydzi. Bohaterem zbiorowym jest Gdańsk, przyjezdni Polacy, którzy pracowali w Komisariacie Rządu. To miała być szersza perspektywa, stąd brak głównego bohatera – argumentuje sam autor.

Jak mówi: to jest zbiorowisko, konglomerat osób, które mają swoje cele, namiętności, pragnienia, które realizują czasem w sposób zbrodniczy, bo to kryminał.

 Jednak, muszę przyznać, każda z postaci została dosyć sugestywnie przedstawiona. Każdej z nich, autor poświęcił należny jej czas, tworząc barwny portret. Aż może zakręcić się od tego w głowie.

Pisząc te recenzję, doszłam do wniosku, że lepiej mi się pisze o książkach dotykających ważnych problemów takich,  które zostawiają siniaki. W przypadku tej pozycji siniaków na ciele jednak nie mam.

Pod koniec treścią Gdański depozyt przypomniał mi, coś pomiędzy przygodami Hansa Klossa a Wakacjami z duchami A.Bahdaja. I zrobiło się troszkę naiwnie.

Nawet pomimo tego, że wszystkie wątki zostały rozplątane, wyjaśnione i dopowiedziane, odniosłam wrażenie, że z lekko kręcącej się karuzeli, autor wepchnął mnie na diabelski młyn. A po szybkim, kilkustronicowym zakręceniu mi w głowie – wywalił mnie, wprost na trawnik.

Dla mnie, raczej wyrobionej czytelniczki tego gatunku, rasowym kryminałem Gdański depozyt nie jest. Jeżeli nastawisz się tylko na kryminał, możesz się rozczarować. Sam autor określił ją jako – książkę kryminalną z wątkami szpiegowskimi. Dla mnie to bardziej historyczna obyczajówka z elementami sensacyjno-kryminalnymi.

Polecam jednak, w przypadku gdy chcesz wsiąknąć w klimat Gdańska z czasów dwudziestolecia międzywojennego.

W klimat ukryty w strojach, wnętrzach,  ale także w doborze słownictwa i języku narracji. A nawet w stylizacji wypowiedzi poszczególnych postaci. I to jest, moim zdaniem najmocniejszy atut książki. Widać też, że to pasja autora. I widać, że Pan Piotr zrobił w tym przypadku kawał dobrej roboty.

A odpowiadając samej sobie na tytułowe pytanie – pozostanę przy lekturze książek, dla mnie w chwili obecnej, niekwestionowanego króla starego, dobrego kryminału, Marka Krajewskiego.

Moja ocena: 3,5/6

Komentarze

comments

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge