Książki rządzą – aby za zakrętem było znacznie więcej niż lustro

„Człowiek, który czytał umarłych”, czyli skąd wzięła się medycyna sądowa

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - mar• 20•17

czlowiek_ktory_czytal_umarlychAutentycznie poczułam żal. Zaczęłam wertować sieć w poszukiwaniu czegoś mocno podobnego i czegoś równie dobrze napisanego. Jeszcze nie znalazłam.Ta książka ma ogromną szansę zostać moją książką roku. Ma wszystko co kocham. Oczywiście są Chiny i to średniowieczne. Są zagadki. Jest dedukcja. Szybkie zwroty akcji. Kawał psychologii.I historia oparta wokół autentycznej postaci. A do tego perełki o tym, jak się żyło dawno, dawno temu w Chinach. Bez papierowych postaci, soczyście, wciągająco. Majstersztyk.

Trzyma w napięciu do ostatniej strony. I nie jest to tylko zgrabne określenie na zachętę. Zbrodnia na dzień dobry, która uruchamia lawinę wydarzeń (przykrych również), które doprowadzą głownego bohatera na cesarski dwór i pozwolą odkryć prawdę. I oczyścić z zarzutów dobre imię ojca (co w Chinach jest szczególnie ważne, bo zamyka drogę awansu społecznego, rozwoju i polepszania bytu kolejnym pokoleniom).

Dla mnie to tez książka o tym, gdzie może zaprowadzić pasja. O tym, że pójście za nią i oddanie się w pełni, z ogniem jakiemuś tematowi musi z czasem przynieść uznanie, pieniądze, awans (w tym przypadku wyrwanie się z biedy).

Song Si „przez całe dorosłe życie zajmował się studiami i analizami z dziedziny medycyny sądowej. Wprowadził nowatorskie techniki, a niektóre z nich pozostały aktualne po dziś dzień.Niektóre metody badania zwłok opisane w jego pięciotomowym kompendium wiedzy są stosowane do dziś.”

To się nazywa nieśmiertelność. :)

Nie byłabym sobą, gdybym nie zaczęła się zastanawiać jak powstał taki kawał dobrej literatury.

Skąd Antonio Garrido wziął pomysł na książkę? Jak przyznał sam pisarz, wiedział, że chce aby książka była taka, jaką sam chciały czytać, czyli mocna, pasjonująca, oryginalna. Świetny cel na początek :)

Zaczął szukać pomysłu. Dziesiątki zabazgranych stron aż huczało od pomysłów. Ale nadal nie widział historii. Pomogło – zaproszenie na VIII Kongres Medycyny Sądowej i Toksykologii. Co prawda nie pojechał tam, ale dostał dossier ze skrótami z wystąpień – w większości zapiski dotyczące toksykologii, patologii sądowej, kryminologii, psychiatrii sądowej i genetyki molekularnej.

Jeden z odczytów dotyczył początków medycyny sądowej. Prezentował prekursora i ojca medycyny sądowej, Azjatę żyjącego w średniowiecznych Chinach – Song Ci :) I tu „zaskoczyło”. Pierwszym problemem, na jaki natknął się pisarz była skromna dokumentacja biograficzna. Na szczęście zostały książki napisane przez Ci – grubaśny, pięciotomowy traktat o medycynie sądowej: „Hsi Yuan Lu Hsiang” z 1247 r.

A tam skarbnica wiedzy. Badania – arsenał technik, metod, narzędzi preparatów, protokołów i praw oraz opisy licznych przypadków rozwikłanych przez samego Songa Ci. Nie wiem, czy wiesz, ale niektóre z jego metod/technik są wykorzystywane w medycynie sądowej do dziś (!)

To co mnie zaskoczyło i zachęciło do zgłębienia tego okresu historycznego były informacje wplecione przez autora a dotyczące ówczesnych osiągnięć naukowych i technicznych Chin. Nie wiem czy wiesz, że za panowania dynastii Song (niesamowita zbieżność nazwisk rodziny cesarskiej z Ci) – wynaleziono np. kompas, proch, drukarnię o ruchomych czacionkach, banknoty, lodówkę, statki z wodoszczelnymi przegrodami, itp.?

Nie dziwi mnie też, że autor został nagrodzony za „Człowieka, który…” w 2012 roku Premio Internacional de Novela Historica Cidudad de Zaragoza, a w roku 2014 nagrodą Prix Griffe Noire dla najlepszej powieści historycznej wydanej we Francji. W 2013 roku książka została nominowana do nagrody Edgar Allan Poe Award. Wyróżnienie to jest o tyle cenne, iż powieści nieanglojęzyczne wyróżniane są bardzo,bardzo rzadko.

Jeśli kochasz kryminały, do tego takie, w których musisz pomyśleć i nadążać za koncepcją autora i przypadkiem ciągnie Cię do Chin – czytaj w ciemno. Czytaj w ciemno nawet, gdy z Chinami Ci nie po drodze. Albo gdy lubisz wchłaniać historię i lubisz kryminały. Jakby nie było – polecam bardzo!

Komentarze

comments

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge