Książki rządzą – aby za zakrętem było znacznie więcej niż lustro

Co zrobić, aby przeczytać 180 książek w ciągu roku – wywiad (1)

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - sty• 08•13

Jeżeli czytasz te słowa, z pewnością zgodzisz się ze mną, że czytanie może sprawiać ogromną przyjemność. Może być pasją. Jak już ktoś zacznie – będzie chciał nasycać coraz mocniej narastający głód książek. Będzie chciał więcej i więcej…

Jednak samo czytanie to za mało. Możliwość podzielenia się swoimi refleksjami, najlepiej z drugim molem książkowym to kolejny głód, proszący aby go zaspokoić.

W jaki sposób czytać więcej? Co konkretnie można zrobić, aby wydłużać codzienne spotkanie z książką?

O tym w serii wywiadów z… innymi molami książkowymi, których apetyt książkowy wciąż narasta i narasta i…

Poniżej – krótki wywiad z Leną, autorką bloga Książkowe Podróżowanie (tu adres bloga) Jak sama określa siebie domatorka, lubi zagłębić się w fotelu z dobrą książką i kubkiem herbaty.Uzależniona od codziennej dawki dobrej fabuły w książce i filmie. I dobrze jej z tym.

1. Jak już zapewne zorientowałaś się, na swoim  blogu zaczęłam przyglądać się temu, co można zrobić, aby

czytać więcej Smile Dla mnie osobiście, zakończenie roku czytelniczego z wynikiem 180 książek to… pozytywny szok. Gratuluję Ci raz jeszcze i szczerze podziwiam.
Jak to zrobiłaś, że przeczytałaś w 2012 r. aż 180 książek?

180 książek to wynik mnie jak najbardziej zadowalający, ale wędrując po różnego rodzaju blogach, można też znaleźć dużo lepsze rezultaty. Poza tym, może to banalne, ale chyba jednak bardziej liczy się jakość książek, choć tą nieraz trudno przewidzieć, czy rozpoznać po kilku stronach. Dlatego każdy wynik jest w porządku, o ile satysfakcjonuje czytającego.

Ten rok był dobry z kilku powodów. Ograniczyłam znacząco czas przy telewizorze. Nadal bardzo lubię oglądać filmy, obok książek, to moja druga pasja, ale zrezygnowałam z większości seriali. Żeby wykorzystać czas przy gotowaniu, prasowaniu i sprzątaniu, słucham jakiegoś audiobooka. W ten sposób też poznałam kilka książek. Dużo zawdzięczam też prowadzeniu bloga. Chcąc, żeby wpisy pojawiały się regularnie, trzeba czytać.

2. Ile stron miała najgrubsza książka z tej listy, a ile najkrótsza?

Najdłuższe było Stulecie detektywów Jurgena Thorwalda. Ma około 700 stron. Pasjonująca lektura dla każdego, kto kocha kryminały.

Najkrótsza to chyba Pięć małych świnek Agathy Christie, którą odkryłam dla siebie w tym roku.

3. Taki wynik świadczy o tym, że zaczynałaś w ubiegłym roku uśredniając,  czytanie nowej książki
co 2 dni. Jak to robisz, że masz aż tyle czasu na czytanie?

Czas na czytanie sobie znajduję, a raczej ciągle próbuję wyrwać codziennym obowiązkom. Mam tu jednak spore ułatwienie, ponieważ nie mam dzieci. Właściwie zajmuję się tylko sobą i pracą. Z tego też względu podziwiam osoby, które czytają porównywalne ilości, lub nawet mniejsze, a dodatkowo poświęcają czas rodzinie, która niewątpliwie jest najważniejsza.

Spora zasługa tkwi jednak w moim przypadku w dyscyplinie czytelniczej. Staram się poświęcić czytaniu 1 – 2 godziny dziennie. W czasach studenckich, kiedy miałam określoną liczbę lektur rocznie do przeczytania taka dyscyplina się sprawdzała. Po latach odkryłam, że spędzam czas na graniu w bezsensowne gierki, które nic mi nie dają, oglądam programy, których nie chcę oglądać, bo tak jest łatwiej.

I w pewnym miesiącu przeczytałam tylko 4 książki, a przy moim trybie życia, mogłam więcej. Wtedy postanowiłam od nowa założyć sobie pewien czytelniczy plan, wyznaczając liczbę pozycji do przeczytania, a dalej już poszło. Podkreślam jednak, że decydujący jest w tym mój styl życia i pewnie gdyby potoczyło się ono inaczej, nigdy nie miałabym tyle czasu.

4. Nie szkoda Ci czasu na czytanie? Po co tyle czytasz?

Nie szkoda mi absolutnie. Czytam od lat najmłodszych, poszłam na filologię polską, lubię czytać, choć kryzysy czytelnicze, kiedy się po prostu nie chce są zawsze. Nic na siłę, czytanie ma być przyjemnością. Jeśli kiedyś poczuję, że mam dosyć, że chcę przerwy, to ją zrobię.

Czytam też z czysto prozaicznych powodów. Mieszkam na wsi, która ma dosyć kiepskie połączenie autobusowe z miastem, a ja nie bardzo lubię jeździć samochodem. Poza tym jeszcze do niedawna były u nas dwa kina z dosyć ograniczonym repertuarem. Teraz jest lepiej, ale takie wyjście to jednak niezbyt częsta rozrywka. Raz, że nie wszystko mnie interesuje, a dwa co tu dużo mówić – koszty.

Książka jest więc dla mnie sposobem na przyjemne spędzenie czasu. Oczywiście w grę wchodzi też pogłębianie wiedzy, ale generalnie czytam powieści. Lubię literaturę faktu, ale zajmuje ona znacznie mniej mojego czasu, co jest też dla mnie ciągłym wyrzutem czytelniczego sumienia.Smile
5. Skąd wiesz, co chcesz przeczytać?

Blogi i fora czytelnicze są moim źródłem informacji. Mam też oczywiście swoich ulubionych autorów, czy powieści, które są na liście koniecznych do przeczytania. Zawsze kupię nową książkę Arturo Perez – Reverte.

Nigdy się nie zawiodłam na jego twórczości. to samo mogę napisać o Kate Morton, której nowa powieść zostanie wydana u nas w tym roku.

Świat Książki wydał powieści Elizabeth Gaskell, które chciałam poznać, odkąd obejrzałam ich serialowe adaptacje. Wydawnictwo MG wydało nieprzetłumaczone wcześniej powieści sióstr Bronte. Było pewne, że prędzej, czy później po nie sięgnę.

Ale prawdziwą kopalną wiedzy są blogi. Czytam omówienia, wrażenia i szukam, a potem porównuję. Smile

Mam też to szczęście, że w okolicy jest cudowna biblioteka, w której można znaleźć wiele wartościowych pozycji. Panie bibliotekarki nie zamykają się na żaden gatunek. Jest dużo książek historycznych, fantastyki, literatury faktu, poradników, reportaży.

Zawsze można zwrócić uwagę, że czytelnik chciałby, żeby coś znalazło się w ich zbiorach. Wielokrotnie takie prośby były spełniane. Ich „polecanki” też często uwzględniam, bo wiem, że te Panie dużo czytają i orientują się w przeróżnej tematyce.

6. Zdradź, proszę czytelnikom tego wywiadu swoją największą tajemnicę związaną  z czytaniem?  

A to trudne pytanie. Chyba to, że prawie ukrywam przed domownikami kolejne zakupy książek. Miejsce w pokoju ograniczone, a mimo tego, że czytam ksiazki to nie chcę mieć ich w każdej wolnej powierzchni. Smile

Nauczyłam się je upłynniać na fincie, allegro i innych wymiankach. Ale generalnie nikt w domu nie wie ile na książki wydaję, choć zaznaczam, że nie są to znowu takie ogromne kwoty. Smile To już chyba wszystko. Smile

***

O swojej pasji, sposobach na to, jak czytać więcej  oraz co trzeba zrobić, aby przeczytać 180 książek w ciągu roku, podzieliła się specjalnie dla czytelników Pokoju Książek – Lena, autorka bloga Książkowe Podróżowanie (tu adres bloga)

Zobacz też:

Jak mama może przeczytać 99 książek w ciągu roku – wywiad

Komentarze

comments

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

3 Komentarzy(e)

  1. Ola_83 pisze:

    Zdecydowanie nie mam takiego zapędu, bicie rekordów nie dla mnie. Czytam kiedy mam ochotę, nie zakładam,że dziś muszę…jeśli nie mam ochoty to nie…I czytam tylko to co lubię i chcę:-)

    • Pokój książek pisze:

      Olu
      dziękuję za komentarz. Bicie rekordów (własnych) wyklucza czytanie dla przyjemności w czasie, kiedy ma się na to ochotę? Zawsze?

      Ja mam znów inaczej – lubię robić listy, lubię bić swoje własne rekordy – i nadal czytam kiedy chcę, to co chcę i tak jak chcę. W moim przypadku takie podejście nie wyklucza się, pozdrawiam Cię ciepło Małgorzata

  2. moni pisze:

    współczuję? bo kiedy te mamy mają czas na dziecko?
    przeczytałam rozmowę z mamą99 – wystarczyło mi to: „W przerwach między czytaniem opiekuję się dziećmi, gotuję, sprzątam i czekam na pięć minut przerwy”;/ chyba odwrotnie powinno być/ nie twierdzę, że jestem święta, że oddaję się cała dziecku, ale moim życiem rządzi miłość do dziecka a nie do hobby;/
    a poza tym nie pisałam tylko o współczuciu dla dzieci, ale też o innych formach spędzania wolnej chwili, które uważam za ważne w związkach (wspólne wyjazdy, urlopy, spacery, rozmowy).
    nie widzę też związku z czytaniem i założeniem bloga – mnie nic nie zobowiązuje, pewnie, że siadają statystyki kiedy się nie bloguje, ale – znowu – nie statystyki w moim życiu są ważne!
    całe szczęście każdy robi jak uważa;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge