Książki rządzą – aby za zakrętem było znacznie więcej niż lustro

Archive for the 'Współcześnie' Category

„13 pięter”, czyli mieszkanie to dobro pierwszej potrzeby czy luksus?

Dobrych kilka lat wstecz, kiedy byłam młoda i piękna (teraz nadal bez zmian:) wynajmowałam z siostrą mieszkanie. Tak się złożyło, że było, stosunkowo niedrogie (wtedy za całe płaciłyśmy w ok. 800 zł). Obok miałyśmy dosłownie jeszcze kilku sąsiadów a pod nami były lokale przeznaczone na biura. Nasze stosunki z właścicielami układały się całkiem poprawnie. Płaciłyśmy […]

Czytaj dalej »

Projekt szczęście Gretchen Rubin, czyli Wielka Inspiracja

Dwie ważne rzeczy się zadziały kiedy odłożyłam książkę na półkę. Po pierwsze, pomimo, oczywiście, późnej godziny nocnej poczułam niesamowity przypływ energii. Co prawda ja sama z siebie jestem dosyć energetyczna, ale jednak. Po drugie – przeglądając od razu notatki, które mam zwyczaj robić przy tego typu literaturze, natychmiast zaczęłam rozpisywać pomysły, które zrealizuję. W życiu, w […]

Czytaj dalej »

Polka na japońskiej prowincji, czyli Japonia odczarowana (?)

Odczarowałam Japonię. Z wersji marzycielsko-naiwno-romantyczno-niewiedzącej. I zaczarowałam znów- na nowych zasadach.To trochę jak głębsza miłość, nowy jej wymiar w starym związku. I w końcu znalazłam wytłumaczenie tego, co mnie zadziwiało. A mianowicie dystansu, ogromnej życzliwości i … powodu wyprania emocjonalnego. Zastanawiałam się kiedyś, dlaczego Japończycy, przynajmniej przedstawiani stereotypowo,  są jak mocno, emocjonalnie wyciśnięte szmaty. Dowiedziałam […]

Czytaj dalej »

Jakie są polskie morderczynie według Kasi Bondy?

Beata, Aneta, Małgosia, Irena, Krystyna itd. – 14 historii które łączy jedno. Paragraf 148 kk. Same kobiety. Zwyczajne matki, żony, kochanki, pracownice. Wśród nich nawet lekarka. Lektura książki przeniosła mnie, w naturalny sposób myślami do czasów studenckich. I do praktyk w aresztach śledczych. To co mnie wtedy uderzyło, to właśnie zwyczajność przestępców. Jako naiwna ledwo dwudziestolatka […]

Czytaj dalej »

Musimy porozmawiać o Kevinie – w czym tkwi twój problem, ty mały gówniarzu?

Po przeczytaniu tej książki, tego dnia z pewnością mocniej uściśniesz swoje dzieci do snu. Mnie przypomniała się też historia koleżanki ze szkoły podstawowej. Miała ona dwóch braci. Jednego starszego, drugiego młodszego. Starszy, po latach wylądował w więzieniu, młodszy – został księdzem. Dwa końce tego samego kija. Dlaczego tak  się dzieje, że jedno z rodzeństwa, wychowane […]

Czytaj dalej »

Jak być kobietą, czyli zdrowy feminizm XXI w.

W pierwszej chwili po odłożeniu książki pomyślałam  – sinusoida wrażeń. Rozbiegówka, czyli jakieś 50 pierwszych stron mnie nie zachwyciła. Póżniej, niektóre z rozdziałów, sprawiły, że rozbolał mnie kark od przytakiwania. A końcówka – ostatnie dwa rozdziały,przeważyły szalę na tak. Książka, którą Caitlin Moran napisała w ciągu zaledwie 5 miesięcy, w moich oczach obroniła się. Dlaczego? […]

Czytaj dalej »

Klub samobójców, czyli co zrobisz jutro, aby żyć?

Zaczęło się od tego, że przyciągnęła mnie, sama nie wiem czym. Tytuł – pomyślałam, prowokuje ale też rodzi skojarzenia, że może być depresyjnie. Samobójcy, klub, ludzie, którzy chcą się ciąć, rzucać z mostów, krzyczeć o pomoc łykając tabletki – chyba to nie jest to, o czym chcę czytać, dodałam w myślach. Już miałam ją zostawić. […]

Czytaj dalej »

„Kochanie, zabiłam nasze koty” – czyli prowokatywne NIC

Taką Masłowską kupuję. Po dwóch naszych niezbyt udanych i pospiesznych spotkaniach, to było owocne. Bez ekstazy, ale z pełnym wysłuchaniem co chcemy sobie powiedzieć, bez przerywania. Urzekła mnie dojrzałością. Polubiłam zdystansowanie, poczucie humoru, ironię i przede wszystkim formę. Formę – która dla mnie wpisuje się również w treść. Coś jakby już samo opakowanie tak mnie […]

Czytaj dalej »

„Modliszki” Joyce Carol Oates, zło i ocean emocji

Jak podaje Wikipedia, modliszki:  (…)swoją nazwę zawdzięczają pozycji, przypominającej osobę ze złożonymi rękoma do modlitwy. (…) Modliszki są drapieżne, czasem występuje kanibalizm. Nie jest jednak prawdą popularny mit, zgodnie z którym każda kopulacja kończy się zjedzeniem samca przez samicę. Takie zdarzenie zachodzi tylko w 5 do 30% przypadków (liczby różnią się w zależności od badań). Aby do […]

Czytaj dalej »

„Droga”Cormac McCarthy – bo najważniejsza jest wiara i dobroć człowieka (?)

Zaraz po  tym, jak przeczytałam Drogę, zadałam serię pytań mojemu mężowi. A Ty co byś zrobił, gdybyśmy z dnia na dzień, raptem, po globalnej katastrofie, musieli żyć na ziemi z dwójką naszych małych dzieci? W ciemnościach, w chłodzie, głodni i przepełnieni strachem. Bez jasno określonego celu. Bez nadziei i szansy wyrwania się z naszej nieprzyjaznej […]

Czytaj dalej »

„Czarodzieje mogą wszystko” – czyli szczęście dla uważnych i odważnych

Przeleciałam przez książkę. Jak burza. W jeden wieczór. Co w niej znajdziesz? Co wyniesiesz? Zależy na jakim etapie swojego życia jesteś. Treść można zamknąć w kilku zdaniach. Główna bohaterka, nastoletnia Su (autor ma córkę Zuzannę) rozpoczyna z wielkim onieśmieleniem i niepewnością rok szkolny w nowej szkole. Pomagając sobie znanymi czarami, zdobywa szybko trójkę przyjaciół: Hasię, […]

Czytaj dalej »

Arlington Park – same sobie gotujemy ten los

Pyszna lektura.Apetycznie podana. Jak rzadko forma i treść pięknie współgrają. I temat dla mnie aktualny. I oczywiście wzbudza mnóstwo moich refleksji, w większości gorzkiego smaku. Treść nie zaskakuje. Pięć kobiet, pięć domów, mnóstwo dzieci – i ogrom niespełnienia. Bieganie pomiędzy zaspokajaniem potrzeb dzieci a tęsknotą za osobistym spełnieniem. Pomiędzy aktywnością inną, niż  wypełnianie domowo-rodzinnych obowiązków […]

Czytaj dalej »

To oślepiające, nieobecne światło – czyli umysł, który ratuje życie

9 331 200 minut czyli 155  520 godzin, 6480 dni więc, w przybliżeniu 18 lat. Tyle siedział w tajnym więzieniu marokańskim,Tazmamart, pod ziemią, bez światła, wbity w – jak określił sam autor system powolnego uśmiercania w całkowitej izolacji, główny bohater książki To oślepiające, nieobecne światło. Skazany na wieloletnie tortury za wzięcie udziału w zamachu na króla. Wyobraź sobie, […]

Czytaj dalej »

„Rozwiązła” Jarosława Kamińskiego – ważna jest każda historia

Mam problem z jednoznaczną oceną tej książki. Rozwiązła to debiut powieściowy dramaturga, scenarzysty i publicysty, Jarosława Kamińskiego. Książka to miszmasz psychologii, historii, filozofii i polityki.Ale, muszę przyznać, smaczny.Miejscami. Przez pierwszych, ponad 140 stron, przyzwyczajałam się do stylu pisania autora. Brak dialogów, w miejsce których Pan Jarosław serwuje długie, rozbudowane zdania, ciąąąąąąąąągi zdań. I to był moment, kiedy chciałam rzucić […]

Czytaj dalej »

„Balladyny i romanse” – przełom w literaturze?

Właśnie skończyłam. Mam tak dużo oplatających mnie równoczecześnie myśli, że nie wiem od czego zacząć ten wpis. Więc zacznę od końca. I od tego co pewne. Zdecydowanie przyznaję książce notę 6/6. Ma spore szanse zostać moją książką roku. I to pomimo, iż, jestem tego bardziej niż pewna, nie wszystko zrozumiałam. Nie wszystko potrafię zinterpretować. Nie […]

Czytaj dalej »