Książki rządzą – aby za zakrętem było znacznie więcej niż lustro

10 najdroższych książek świata

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - maj• 03•12

Ceny książek w pierwszej z brzegu księgarni, jakie są, każdy widzi. Jakim zapaleńcem, bibliofilem notorycznym i szaleńcem (?) trzeba być, aby kupić jedną z najdroższych książek świata? Jaki to ma sens? Czy można to traktować jako lokatę kapitału? Czy tak drogi zakup może dotyczyć tylko prawdziwego (dodajmy i bogatego) pasjonata? Czy w tych przypadkach o wartości książek na pewno decyduje ich treść?

Gdybyście jednak chcieli się skusić na jeden z egzemplarzy;)

Poniżej lista 10 najdroższych książek świata.

Zaszczytne miejsce 1. z kwotą 44 mln dolarów zajmuje

 Kodeks Leicester, czyli XVI-wieczny zbiór notatek  Leonarda da Vinci. Zawiera jego szkice, pomysły i obserwacje. Kto jest szczęśliwym posiadaczem Kodeksu? Od 1994 roku Bill Gates. Książkę kupił na aukcji za 30,8mln USD.

 W 2004 r. Kodeks został wystawiony w Zamku de Chambordi, a w 2005 r. w Tokio. Jedna ze stron została udostępniona w muzeum w Seattle. Poza tym Bill Gates zeskanował książkę i wykorzystał jako wygaszasz ekranu rozpowszechniany z zestawem Microsoft Plus! Dla Windows 95.

Książka ma zaledwie (?) 72 strony. Napisana ręcznym włoskim pismem lustrzanym. Tekst zaś, oprawiony jest licznymi ręcznie wykonanymi rysunkami i wykresami.

Miejsce 2. zajmuje Zakon Świętego Benedykta „Ewangeliarz Henryka Lwa” – 11,7 miliona dolarów

 266. stronicowy manuskrypt zawiera tekst czterech Ewangelii oraz 50 całostronicowych ilustracji. Prezentowany jedynie co dwa lata na krótkich wystawach. To cenny przykład romańskiego malarstwa książkowego 2 połowy XII w. Ewangeliarz został zakupiony przez niemieckiego bankiera Hermanna Josefa Absa do spółki z rządem niemieckim na aukcji w londyńskim Sotheby’s w 1983 roku za 8,14 miliona funtów (około 11,7 miliona dolarów w tamtych czasach).

3. Miejsce (11 mln dolarów) zajmują „Ptaki Ameryki” Johna Jamesa Audubona.

Praca życia amerykańskiego ornitologa oraz malarza, którego celem było opisanie i namalowanie wszystkich ptaków, występujących w Ameryce północnej. Składający się z czterech tomów komplet został wydany w latach 1827-1838. Ze 170 egzemplarzy dzieła do naszych czasów przetrwało 119.

Miejsce 4. Geoffrey Chaucer „Opowieści kanterberyjskie” – 7,5 miliona dolarów

To zbiór historii,  opowiadanych przez grupę pielgrzymów, zdążających z Southwark do grobuThomasa Becketa w Canterbury. Opowieści te zostały napisane w języku średnioangielskim.

Egzemplarz został zakupiony w 1776 roku przez pierwszego Hrabiego FitzWilliama na wyprzedaży biblioteki John Radcliffe’a w londyńskim domu aukcyjnym Christie’s za kwotę… 6 funtów. To się nazywa udana inwestycja.

Miejsce 5 zajmuje  Pierwsze folio Williama Shakespeare’a,  6,166 mln dolarów 

Współczesna nazwa nadana pierwszemu opublikowanemu zbiorowi dzieł Williama Shakespeare’a; jego pełny tytuł brzmi: Mr. William Shakespeares Comedies, Histories, & Tragedies (Komedie, Kroniki i Tragedie pana Williama Shakespeare’a).

Autorskie rękopisy, nierzadko z licznymi poprawkami, nazywane były za czasów Szekspira foul papers. Określeniem folio nazywano przepisaną na czysto przez zawodowego skrybę autoryzowaną wersję utworu.W przypadku Szekspira pierwsze folio sporządzono dopiero przy okazji publikacji. Księgę wydano w formacie typograficznym folio, co oznacza arkusz papieru złoĪony na pół.

Pierwotna cena zbioru 36 dzieł Szekspira wynosiła 1 funta, co w obecnych czasach daje równowartość ok. 170 -200 USD. Trzeba było dopłacić jeden lub dwa funty więcej, jeśli życzeniem kupującego było oprawienie swojego egz. w skórę lub wykonanie innego zdobienia.

Do dzisiaj przetrwało dokładnie 228 z ok. 750 – 1000 wydrukowanych egzemplarzy. W 2001 roku, współzałożyciel Microsoftu, Paul Allen, zakupił egzemplarz za 6 166 000 dolarów w nowojorskim Christie’s.

Największą kolekcją (79 sztuk) może poszczycić się Biblioteka Folgera w Waszyngtonie.
Dziesięć lat temu środowisko szekspirologów zostało poruszone wiadomością o zuchwałej
kradzieĪy Pierwszego Folio ze zbiorów uniwersytetu w Durham (Anglia). Złodzieje wpadli w roku 2008, gdy próbowali wycenić starodruk u specjalistów z… Biblioteki Folgera.

Miejsce 6. zajmuje Biblia Gutenberga – 4,9 miliona dolarów

Na świecie istnieje tylko 48 egzemplarzy (36 na papierze, 12 na pergaminie).

Jest to pierwsza książka, do której druku użyto ruchomej czcionki.Przynajmniej takie jest założenie.

Gutenberg jest uważany za wynalazcę ruchomej czcionki, mimo że jej historia sięga przynajmniej Chin w XI w. Wynalazek czcionki ruchomej był prawdopodobnie pierwotnie autorstwa Laurensa Janszoona Costera, Holendra z Haarlemu.

Najwięcej egzemplarzy jest w Niemczech (12 ) i w USA – 11. W dalszej kolejności: w Wielkiej Brytanii (8), Francji (4), po 2 egz. w Watykanie, Hiszpanii i Rosji  oraz po jednym w Austrii, Danii, Portugalii, Belgii, Szwajcarii i Japonii.

Swój egzemplarz ma również Polska. Dwutomową wersję na papierze, mającą oryginalną XV-wieczną oprawę (wykonaną przez słynnego introligatora, mistrza Henryka Costera z Lubeki), można oglądać w Muzeum Diecezjalnym w Pelplinie.

Miejsce 7. Henri Louis Duhamel du Monceau “Traité des arbres fruitiers” (z ilustracjami Pierre Antoine Poiteau i Pierre Jean François Turbina) – 4,5 miliona dolarów

Najdroższa książka, jaką kiedykolwiek napisano na temat drzew owocowych. Kopia  (!)pięciotomowego wydania z ilustracjami została sprzedana w 2006 roku za 4,5 miliona dolarów. Każdy z tomów ma prawie metr wysokości. Wydano zaledwie 170 egzemplarzy tej książki. Do dziś zachowało się około 120.

  Miejsce 8. Klaudiusz Ptolemeusz „Cosmographia” – 4 miliony dolarów

Pierwszy na świecie drukowany atlas i jednocześnie pierwsza książka, w której wykorzystano wygrawerowane ilustracje.

Podobno, nie czytałam, Klaudiusz Ptolemeusz napisał w Cosmographii, m.in. o Sarmacji Europejskiej obejmującej tereny Karpat i Wisły. Herodot, Sarmatami nazywał plemiona pochodzące ze związku Amazonek ze Scytami.

Miejsce 9. J. K. Rowling „Baśnie barda Beedle’a” – 3,98 miliona dolarów

„Baśnie…” pojawiły się w fabule ostatniego tomu sagi o młodym czarodzieju pt.Harry Potter i Insygnia Śmierci. Przed wydaniem masowym, które można było dostać w księgarniach na całym świecie, J. K. Rowling stworzyła siedem oryginalnych egzemplarzy.

Każdy z nich został napisany i zilustrowany własnoręcznie przez autorkę. Sześć sztuk rozdała najbliższym przyjaciołom i wydawcom, natomiast siódmy wystawiono na aukcji.

Właśnie ten egzemplarz został zakupiony przez Amazona, za kwotę 3,98 miliona dolarów. Pieniądze ze sprzedaży przekazano The Children’s Voice. To fundacja charytatywna, której współzałożycielką jest Rowling.

Miejsce 10. William Blake „Pierwsza księga Urizena” – 2,5 miliona dolarów

Dzieło XVIII-wiecznego poety, zaliczanego czasem do grona poetów wyklętych w literaturze angielskiej. Książka uważana za jedną z najważniejszych książek w serii proroczych dzieł Blake’a. Jeden z ośmiu znanych i ocalałych egzemplarzy zostałsprzedany w 1999 roku prywatnemu kolekcjonerowi za kwotę 2,5 miliona dolarów, podczas aukcji w nowojorskim oddziale domu aukcyjnego Sotheby’s.

Chciałbyś mieć którąkolwiek z tych 10. książek? A może jest jakaś książka, za którą chętnie zapłaciłbyś każdą kwotę (oczywiście będąc milionerem)?  Mnie nie przychodzi do głowy żaden tytuł. Ale nie mam mentalności milionerki i nie potrafię dobrze inwestować?. Jeszcze. A może nie jestem bibliofilką? A jak jest w Twoim przypadku?

Ciekawe, które książki będą tymi najdroższymi za 100, 200, 500 lat? Wszystkie drukowane? E-booki już za kilka lat, prawdopodobnie, zaczną wypierać rynek książki drukowanej. A ten proces przyspiesza, przynajmniej tak ja to widzę.

***

Wszystko pięknie – a coś bliżej zwykłego śmiertelnika?

Jak twierdzi Michał Spandowski – pracownik Zakładu Starych Druków Biblioteki Narodowej:

Przedmiotem racjonalnej inwestycji mogą być stare druki, ale te rzadkie i trudno dostępne lub w jakiś sposób wyjątkowe. Na szczególne zainteresowanie zasługują inkunabuły, czyli dzieła pochodzące z najwcześniejszego okresu sztuki drukarskiej, z XV wieku. 

Cena takiego dzieła najczęściej mieści się w przedziale 10 – 20 tys. zł. Wartość rośnie, gdy druk zawiera iluminacje, a w środku pojawiają się ryciny. Znaczenie mają też inne czynniki, takie jak miejsce wydania, liczba zachowanych egzemplarzy, tematyka.

Generalnie prywatni nabywcy szczególnie wysoko cenią druki okazałe, pięknie oprawione. Instytucje naukowe szukają natomiast prac, które są ważne z naukowego punktu widzenia. Coraz częściej zdarza się, że pojawiające się na naszym rynku inkunabuły przywożone są z Europy Zachodniej, choć ceny są tam zwykle wyższe niż u nas.

Przestrzegam przed kupowaniem cennych starych druków bez konsultacji z ekspertem. Bywa, że oferowane są dzieła kradzione. Pierwszy sygnał ostrzegawczy to brak śladów po wcześniejszych właścicielach księgi. Złodzieje zwykle je usuwają, żeby zmylić trop, niszcząc w ten sposób nieraz największy walor książki.

Poważny wpływ na cenę wolumenu ma stan zachowania papieru. Zdarza się, że zżera go złośliwy gatunek grzyba, czasem odporny na większość dostępnych substancji chemicznych. Potocznie nazywa się te grzyby pleśnią. Warto pamiętać, że mogą one całkowicie zniszczyć stary druk w ciągu np. 20 lat.

Natomiast Piotr Cegłowski radzi:

W Polsce, podobnie jak w innych krajach, najdroższe są księgi pisane w języku ojczystym. Obok starych druków na aukcjach pojawiają się bardzo ciekawe nowsze pozycje, np. wydawane w 50 – 100 egzemplarzach książki Towarzystwa Bibliofilskiego sprzed drugiej wojny światowej. Wysoko cenione są unikatowe dzieła Samuela Tyszkiewicza, który tworzył we Florencji. Pojedyncze egzemplarze np. „Sonetów” Adama Mickiewicza kosztują kilkanaście tysięcy złotych.

Bardzo drogie są woluminy wyjątkowe, natomiast niekompletne stare druki można kupić już za 100 zł. Na rynku jest mnóstwo książek sprzed 100 lat po kilkanaście złotych; są wyraźnie tańsze niż współczesne wydania (źródlo:http://www.ekonomia24.pl/artykul/298505.html)

Komentarze

comments

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

2 Komentarzy(e)

  1. anna3101 pisze:

    Jestem przyjemnie zaskoczona tym, że rękopis Leonardo jest na pierwszym miejscu. Jeżeli byłabym milionerem, też chętnie bym sobie kupiła cokolwiek, na czym pozostał ślad tego genialnego człowieka.

    Natomiast ciągle wierzę w to, że książki papierowe nie zostaną zastąpione przez ebooki. Bardzo lubię formę elektroniczną, jest wyjątkowo wygodna, ale wszystkie ulubione opowieści, wiersze, podręczniki muszę mieć również papierowe (albo tylko papierowe), bo po prostu przyjemniej się czyta i chce się to mieć w swojej kolekcji. Tak samo jak filmy – mogę sobie mieć jakiś tam na twardym dysku, raz obejrzeć i usunąć, ale jeżeli jest to dobry film, koniecznie kupuję go na dvd, z dodatkami, taki „dotykalny”, z książeczką w środku bądź po prostu ładnej oprawie…

    • Anno, dziękuję za komentarz i ponowne odwiedziny. Ja też jestem z tej grupy, która musi dotknąć książki, powąchać, popatrzeć na okładkę. Jednocześnie czytam też e-booki. Jednak często łapię się na tym, że mając elektroniczną wersję książki, szukam papierowej. i jednak chętniej czytam papierową.

      Ale, ale obserwując rynek książki i, choćby czytając prognostyczny raport Niemców pt:” Prognozy rynku wydawniczego do 2025 r.”(http://www.buchreport.de/analysen/szenario_2025_in_55_thesen.htm) – nie jestem przekonana, czy książka drukowana przetrwa i będzie tak popularna jak, jeszcze dziś. Obawiam się, że – może nie za rok, czy dwa, ale za kilkadziesiąt lat, będzie już tylko u bogatych zapaleńców książkowych. I historia zatoczy koło, w pewnym stopniu. Myślę tu o bogatych bibliotekach dworskich.

      Na szczęście zmianą będzie dostępność egz. w wersji elektronicznej. Tylko czy to ma znaczenie w czasach drastycznego spadku czytelnictwa? Zobaczymy. pozdrawiam serdecznie Małgorzata

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge