Książki rządzą – aby za zakrętem było znacznie więcej niż lustro

„Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika” Stephen King

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - mar• 11•16

jak-pisac-pamietnik-rzemieslnika-b-iext26094303Stephena Kinga nikomu (chyba) przedstawiać nie muszę. Oceniać jego książki też nie zamierzam. Jedyne co chcę powiedzieć: jeśli chcesz pisać, albo nawet już piszesz i tak przeczytaj. Autor wplata garść naprawdę solidnych rad dla piszących albo nawet dla tych, którzy się duszą, bo już podskórnie czują, że chcą/muszą stworzyć książkę :) które zgrabnie i dla mnie, całkiem zasadnie wplata w wątki autobiograficzne. A wszystko bez nadmiernej bufonowatej wyższości. Dobra książka świetnego pisarza znającego swoją wartość ułożoną z pełnej świadomości mocnych i słabych stron. A do tego z wyczuwalnym dystansem do siebie i ogromnym poczuciem humoru. O czym przekonał się niejeden pasażer pewnej linii tramwajowej w Warszawie… gdy parskałam jak opętana :)

Kilka najważniejszych, dla mnie w tej chwili, informacji, rad podyktowanych ogromnym doświadczeniem pisarza, które biorę dla siebie:

(więcej…)

Dzień Zakochanych…w książkach, czyli 7 książek, którym wyznaję dziś miłość

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - lut• 13•16
Fot. www. eagereader.com

Fot. www. eagereader.com

Był sobotni wieczór. Zamglonym wzokiem wpatrywałam się w białą ścianę. Myśli w mojej głowie grały już w berka na całego.

Jutro Walentynki – to jedna z nich, która akurat w tej chwili pobiegła najszybciej.

No i co z tego? – inna zaczęła ją doganiać.

No jak to, co z tego, – przekornie zauważyła, ta nadal Zwycięzka, – przecież to dzień słodkich wyznań, dowodów miłości i blee, tego całego kiczu wokół.

No świetnie, a jaki to ma związek z książkami? – zapytała rezulutnie Doganiająca.

No właśnie. Ma i to wielki. Przecież Nasza Pani (w sensie ja, bo to Moje Myśli były), kocha nie tylko Tych Ludzi. Ona kocha książki, o książkach, czytać książki, wokół książek, zapach książek, patrzeć na książki, myśleć o nich, wąchać je, słuchać książek, kupować i wypożyczać. A są takie, że miłość do grobowej deski…

Hmmm, przeciągle i po szkocku zripostowała Doganiająca, po czym zamilkła.

No widzisz, musiała przemądrzale i z niekłamaną, złośliwą satysfakcją dopchać Myśl Zwycięzka.

I tak własnie powstał pomysł, aby podzielić się z Wami moimi książkami, które pokochałam, mam nadzieję już do grobowej deski :) I jak się okazuje, jestem poligamistką :)

(więcej…)

„13 pięter”, czyli mieszkanie to dobro pierwszej potrzeby czy luksus?

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - lis• 16•15

13_pieter

Dobrych kilka lat wstecz, kiedy byłam młoda i piękna (teraz nadal bez zmian:) wynajmowałam z siostrą mieszkanie. Tak się złożyło, że było, stosunkowo niedrogie (wtedy za całe płaciłyśmy w ok. 800 zł). Obok miałyśmy dosłownie jeszcze kilku sąsiadów a pod nami były lokale przeznaczone na biura. Nasze stosunki z właścicielami układały się całkiem poprawnie. Płaciłyśmy w terminie, oni byli, dosyć elastyczni. Z czasem mogła z Nami zamieszkać moja, uratowana z rąk oprawców, młoda kotka. Do czasu… Co zmroziło naszą poprawną relację z dnia na dzień i sprawiło, że musiałam natychmiast szukać nowego lokum?

Impreza zakrapiana  suto alkoholem z policją w roli nieproszonych gości? Nie, nic z tego. A może właściciel zaczął się zachowywać w stosunku do nas nie do końca przyzwoicie? Nie, nic z tego. To może kot jednak zaczął przeszkadzać, bo śmierdzi, mruczy czy coś tam? Też nie. Powodem była moja ciąża. Uczciwie i radośnie przyznałam się, kiedy już sama ochłonęłam. Powiedziałam właścicielce. W efekcie, nasze stosunki ochłodziły się momentalnie. Ponoć płacz  dziecka (córki jak się później okazało) będzie przeszkadzał ludziom, wynajmującym biura piętro niżej… No całkiem możliwe. Po co opowiedziałam Tobie tą autentyczną historię?

(więcej…)

„Jeszcze jedna mila” Pam Reed, czyli najważniejsze rzeczy dzieją się w Twojej głowie

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - lis• 07•15

jeszcze_jedna_milaKiedy przeczytałam, ile kilometrów mają trasy, które ona przebiegła, czasem wielokrotnie, zastanawiałam się, czy potrafię czytać ze zrozumieniem.

Wyobraź sobie, że biegniesz cały czas, bez snu, jedząc w biegu, pijąc w biegu. Zatrzymujesz się jedynie na masaż trwający 1-2 minuty i żeby pójść do toalety… I tak przez 2 (i więcej) dni, ciągiem. Czasem biegniesz 160 km, czasem 217 km. A zdarzyły się trasy mające 480 km (!). Pam Reed,ultrabiegaczka amerykańska, przebiegła jedną z nich, bez snu, pokonując ten dystans w niecałe 80 godzin. Niewyobrażalne. A to jej styl życia a nie jednorazowy wyczyn. I to nie wszystko. Bo to również żona i matka… dla pięciorga dzieci (trójki biologicznych dzieci i dwójki dzieci, dla kórych jest macochą). Kim jest człowiek zdolny osiągać takie cele? Jak wyglądają treningi i codzienne życie takiej osoby? No i JAK ONA TO ROBI? W jaki sposób godzi ze sobą te wszystkie role?

(więcej…)

19 filmów, które musi obejrzeć każdy pisarz (no dobra, nie tylko pisarz i nie musi)

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - wrz• 13•15

Weekendowy nastrój u mnie. Więc i wpis taki będzie. Na luzie, z relaksem w tle. Dlaczego pisarz (jakkolwiek rozumiesz to słowo) ma coś oglądać? Zaraz wszystko zrozumiesz. Cierpliwości.No i przecież Ty decydujesz. Treść filmów, które wygrzebałam w sieci, dotyczy… tu zaskoczenie, pisarzy/pisarek. Wokół nich snuje się opowieść a czasem nawet fikcja z ich książek splata się z ich „realnym” życiem, przesuwając granicę do bliżej nieznanego punktu. Dobra, dobra, więc o których filmach myślę? Voila.

(więcej…)

„Człowiek, który czytał umarłych”, czyli skąd wzięła się medycyna sądowa

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - lip• 08•15

czlowiek_ktory_czytal_umarlychAutentycznie poczułam żal. Zaczęłam wertować sieć w poszukiwaniu czegoś mocno podobnego i czegoś równie dobrze napisanego. Jeszcze nie znalazłam.Ta książka ma ogromną szansę zostać moją książką roku. Ma wszystko co kocham. Oczywiście są Chiny i to średniowieczne. Są zagadki. Jest dedukcja. Szybkie zwroty akcji. Kawał psychologii.I historia oparta wokół autentycznej postaci. A do tego perełki o tym, jak się żyło dawno, dawno temu w Chinach. Bez papierowych postaci, soczyście, wciągająco. Majstersztyk.

Trzyma w napięciu do ostatniej strony. I nie jest to tylko zgrabne określenie na zachętę. Zbrodnia na dzień dobry, która uruchamia lawinę wydarzeń (przykrych również), które doprowadzą głownego bohatera na cesarski dwór i pozwolą odkryć prawdę. I oczyścić z zarzutów dobre imię ojca (co w Chinach jest szczególnie ważne, bo zamyka drogę awansu społecznego, rozwoju i polepszania bytu kolejnym pokoleniom).

(więcej…)

„Florystka” , czyli czy zło to naprawdę (tylko) brak dobra?

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - cze• 27•15

florystkaKiedy ostatnio czytałaś książkę, która utrzymywała Twoje zainteresowanie przez 609 stron? I to zainteresowanie niegasnące, ustawiczne, niczym niezmącone? Aż chce się zapytać jak ona to robi? :) Gdybym nie była na krótkim, lecz jakże treściwym warsztacie z pisania u Kasi Bondy podczas jednego z Big Book Festiwali (tu o tym pisałam) i gdybym nie słyszała jej na własne uszy :) może miałabym wątpliwości. Ale zdecydowanie nie mam. Wypadkowa wytrwałej regularnej pracy, perfekcyjnej dociekliwości i tego czegoś…

Dlaczego tak wychwalam?

(więcej…)

„Żona kuchennego boga”, czyli po swoją wolność możesz siegnąć tylko ty

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - cze• 11•15

zona_kuchennego_boga

Jaką masz relację z mamą? Rozmawiacie często ale o niczym ważnym? Nie zna Twoich sekretów ani… Ciebie? Z wzajemnością? A może wręcz przeciwnie – może nie rozmawiacie często, jednak wasza relacja oparta jest na miłości, czułości i znacie siebie aż do podszewki? A może jest jeszcze inna wersja – Twoja własna?

Amy Tan, której pisanie ubóstwiam :), po raz kolejny dotyka aż do dna mocnego tematu. A w zasadzie dwóch.

Aby zrozumieć dzisiejsze zachowanie czy to własnej mamy, czy kogokolwiek, trzeba znać kontekt. Trzeba znać przeszłość i wczorajsze wydarzenia, które ukształtowały dzisiejsze ja. Bez tego tak łatwo oceniać. I tak łatwo się oddalać. Ze złością, rozczarowaniem, smutkiem.

(więcej…)

„Ratując ryby od utonięcia”, czyli co naprawdę dzieje się w Birmie.

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - maj• 16•15

ratujac_ryby_od_utonieciaWiedziałaś, że Birma nie nazywa się już Birma tylko Mjanma (lub w wersji polskiej Mjanmar)? Do chwili, gdy przeczytałam książkę, nie miałam o tym pojęcia. Nie śledziłam wydarzeń w Birmie/Mjanma. Nie wiedziałam, co wyprawia (-ła?) tam junta wojskowa. Raczej wyprawia, bo pomimo, iż w wyborach w 2011 r. wygrał po 50 latach rządów wojskowej junty, cywilny prezydent (tak, tak – były generał (sic!) Thein Sein, to nadal znaleźć można informacje o faktycznych wydarzeniach. A te, mówiąc eufemistycznie, nie napawają optymizmem. Birma dotychczas kojarzyła mi się z przepięknym krajobrazem i kobietami – żyrafami. To te z długimi szyjami, na których mają ogromną ilość metalowych obręczy. Ale informacje, które zaserwowała mi pomiędzy dosyć delikatną historią, Amy Tan, zmroziły mnie, poszerzając znacznie wiedzę o tym kraju. Dlaczego?

(więcej…)

5 nieznanych blogów, które uwielbiam czytać

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - kwi• 21•15

stronywww_ceniejpg

Poza tym, że jestem listomaniaczką lubię zaglądać na pewien typ stron www i/lub blogów. Lubię podczytywać, podpatrywać jakie zwyczaje, nawyki mają pisarze. Co takiego robią i w jaki sposób, że piszą soczyście, pełnokrwiście. Tak, że oczu oderwać od liter zbiegłych spod ich klawiatur nie mogę.

Drugi temat, kóry mnie magnesuje – to oryginalność formy. Która nigdy nie przyćmiewa treści a tylko albo aż jest dla niej jak biżuteria dla eleganckiej, ładnej i inteligentnej kobiety. I w tej kategorii mam dwa ulubione miejsca do których wracam namiętnie, wyglądając za każdym razem nowego wpisu.

Trzeci temat to wszelkiej maści podglądactwo dobrych pisarzy. I nie, nie interesuje mnie kto z kim w jakim łózku – tylko ich warsztat. Co w jaki sposób robią, jakich środków używają, w jakim stopniu czerpią z klasyki a w jakim są oryginalni. W skrócie – jak i co robią aby stać się mistrzami pióra. A na deser wisienka – miejsce, w w którym aż roi się od darmowych książek… Jesli akurat te tematy Ciebie interesują – poznaj miejsca w sieci, które odwiedzam regularnie 😉

(więcej…)

Klub radości i szczęścia”Amy Tan, czyli najważniejsza jest nadzieja

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - kwi• 19•15

klub_radosci_i_szczesciaNiestety. Z wielkim żalem. Przede mną jeszcze tylko dwie książki Jej autorstwa. Przy tych, które już za mną- wsiąkłam. Amy Tan skradła moją uwagę i serce. Do tego stopnia, że czytam ciagiem już czwartą książkę, którą napisała i którą przetłumaczono na język polski. Amy Tan – autorka m.in. Klubu radości i szczęścia. Każdemu życzę takiego debiutu, jakim jest ta pozycja. 77 tygodni na liście bestsellerów New York Timesa. Nawet sam Stephen King zadedykował Amy Tan swoją biografię Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika.

Nie wiem jak ona to robi, ale dotyka w każdej książce sedna ludzkiego życia. Odnoszę też wrażenie, że każde, dosłownie każde zdanie zostało przemyślane. I nie znalazło się w książce bez powodu. W tej książce motyw przewodni to matka i córka. Konflikt pokoleń. W różnych historiach.  Tu – matka, widziana oczami córki już mieszkającej a często urodzonej w USA Amerykanki chińskiego pochodzenia, to zupełnie inna kobieta niż matka- Chinka z krwi i kości. Wbrew tytułowi szczęście i radość to towar mocno deficytowy w tej książce.

(więcej…)

„Co na kolację?” A może tylko dobro nas uratuje?

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - mar• 26•15

co_na_kolacjeKsiążka, opublikowana w 1978 r. nowością nie jest absolutnie. Jednak odkurzona w ramach serii Nowy Kanon nie straciła nic a nic na aktualności.

Dlaczego główna bohaterka, Lotta z lekością, bez wyrzutów wybaczyła mężowi zdradę fizyczną? I to jeszcze w czasie, kiedy potrzebowała wsparcia – lecząc się z alkoholizmu w szpitalu psychiatrycznym?

Dlaczego zakochana kobieta, wdowa, która pozwoliła sobie na romans bez happy endu, zamiast pozbawić się życia, pokazała tylko język byłemu kochankowi? Czy to jest przesłanie, spuścizna, dobra rada – od pisarza, który większą część życia spędził pijąc lub/i przebywając w szpitalach psychiatrycznych?

(więcej…)

„Chiny od dołu do góry” czyli idź i zobacz to sam

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - sty• 29•15

od_dolu_do_gory

Można zakochać się w kimś/ czymś kogo nie widziało się ani razu? Czy może Cię ciągnąć niewidzialna i kompletnie nienazwana siła do czegoś, o czym tylko czytasz? W mojej wersji – oczywiście 😉 Ja tak mam z Chinami.

Jednak fascynacja tematem nie przyćmiewa mi, jeszcze, trzeźwego osądu książek w tym temacie. Jeszcze. Dlaczego więc polecam?

(więcej…)

Jak znaleźć czas na czytanie, gdy ledwo masz czas na sen? Poznaj 10 moich nietypowych sposobów

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - sty• 17•15

Wśród moich znajomych są tacy, którzy mówią: dla mnie czytanie to strata czasu, tacy, którzy czasem coś czytają, ale mówią: wiesz zazwyczaj nie mam czasu… i tacy, którzy czytają notorycznie, starannie dobierając lektury albo czytając jak leci, na oślep, nawet etykiety na… czymkolwiek. Ci ostatni zazwyczaj chcą czytać więcej i … więcej tylko już nie wiedzą co zrobić, żeby wycisnąć ze swojej doby jeszcze kawałeczek, jeszcze godzinkę na czytanie. I właśnie z myślą o nich powstał ten wpis. Zobacz, jakie ja stosuję sposoby abym zawsze znalazła czas na czytanie.

I nie będą to sposoby typu: idź na kurs szybkiego czytania, czytaj wszędzie, również w kolejce po mięso czy kiełki soi, słuchaj audiobooków. Chociaż, oczywiście one są równie skuteczne. Moje sposoby wykraczają znacznie poza te rady. Wymagają jednak zmiany sposobu myślenia na temat swojego życia, czasu, relacji i… jeszcze kilku spraw.

Chcesz poznać 10 sposobów? Proszę bardzo 😉

(więcej…)

„Stulecie” Herbjørg Wassmo czyli pokoleniowy przepis na skuteczną rezygnację z samej siebie

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - sty• 07•15

stuleciejpgKiedy czytałam Stulecie, przypominała mi się co chwila moja, nieżyjąca już babcia. Poznając  Sarę Susanne, Elidę, Hjørdi Herbjørg, miałam wrażenie, że moja babcia częścią swojego życia mogłaby podzielić się z nimi z powodzeniem. Pomimo, że ich historie snują się w dalekiej, mroźnej Skandynawii.

Życie i tożsamość określana przez przynależność do mężczyzny. Samotność przez wielkie S w związku i macierzyństwo, które nie niesie szczęścia. Mnóstwo obowiązków od świtu do nocy. Czasem nawet brak wsparcia ze strony męża, zajętego ważniejszymi rzeczami świata tego. I nowa ciąża co rok lub dwa.

Brak lub nikła miłość i ciepło rodzicielskie. Nie można przecież dać komuś czegoś, czego sami nie mamy.

I chociaż nie zdążyłam zapytać, mam wrażenie, że moja babcia również tęskniła. Bo podobno, pomimo, że edukację zakończyła z racji biedy, na podstawówce – pisała wiersze. Niestety – nie znaleźliśmy ich gdy dom mroził pustką. Niestety…

Zastanawiałaś się kiedyś jak nasze historie rodzinne wpływają nanasze dzisiejsze życie? I jak to co robisz dziś, co przekazujesz dzieciom będzie wpływać na losy pokoleń, które pojawią się długo po tym, jak zaznaczysz cień śladu po sobie jedynie w pamięci bliskich i na zdjęciach zamkniętych w czeluściach przeterminowanych komputerów?

Jako, że interesują mnie rodzinne ustawienia systemowe i nie trzeba przekonywać mnie do ogromnej roli jaką odgrywają rodzice, dziadkowie i praprapra… w naszym życiu, Stulecie Herbjørg Wassmo, przyciągnęło mnie bez specjalnego wysiłku.

Pierwsza setka okazała się jednak mieszaniną chaosu, mnogości imion, skokami w czasie. Czytając pierwszych sto stron pomyślałam: o ludzie, o co w tym chodzi? Gdzie i co i jak ma mnie tu uwieść? Bełkotliwe to jakieś mi się wydało. Dałam sobie jednak trochę więcej stron na zacieśnienie więzów z bohaterkami Stulecia. I dobrze. Bo skończyłam czytać dopiero na ostatniej stronie. Czytałam ciągiem do czwartej nad ranem. Dlaczego i co mnie przekonało?

(więcej…)

Jak skutecznie pozbyć się blokady twórczej?

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - paź• 08•14

Myślałaś kiedyś, żeby napisać książkę? Albo już piszesz ale Cię czasem zatyka? Albo wiesz,  że z pewnością napiszesz, czujesz to … bo tak i już, jednak przeraża Cię brak odpowiedzi na pytanie: o czym ma być moja książka? 

Jeśli tak, koniecznie czytaj dalej. Nie podam Ci cudownego sposobu jak w 7 dni napisać bestksiążkę – jednak z pewnością Cię zainspiruję.

Kiedy o tym przeczytałam, serce zamarło. Ale na chwilę 😉 Pomyślałam„wow, no przecież, to genialne. A do tego banalnie proste”. Odpowiedź na mój lęk przyszła, jak to bywa w takich przypadkach, z zupełnie innej strony.

Grzebiąc w artykułach i książkach z obszaru mojej specjalizacji zawodowej. Upiekłam, niechcący, dwie pieczenie na jednym ogniu.

(więcej…)

„Pasażerka ciszy. Dziesięć lat w Chinach”, czyli spełnienie tkwi w prostocie

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - lut• 16•14

pasazerka_ciszyJestem totalną analfabetką sztuki, pomyślałam czytając Pasażerkę ciszy. Ale obłędne doznania miała autorka – to druga myśl w trakcie lektury. I nie chodzi zupełnie (tylko) o to, że rzucając wszystko co wiązało ją z ojczystą Francją, wyjechała w wieku 19. lat do Chin. I, że została tam przez kolejnych 10 lat, ucząc się od najlepszych, często zapomnianych i prześladowanych lub zniszczonych podczas rewolucji kulturalnej mistrzów kaligrafii czy grawerstwa.

Dlaczego więc odwlekałam ostateczne rozstanie z lekturą tej książki?

(więcej…)

Podstawy Inteligencji emocjonalnej. Relacja emocjonalna autor-czytelnik. Charaktery i osobowość – zapis webinaru

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - lut• 04•14

Kolejna część informacji jak pisać dobrze.

Projekt szczęście Gretchen Rubin, czyli Wielka Inspiracja

Napisany przez: MałGocha Książki Rządzą - sty• 28•14

projekt_szczescieDwie ważne rzeczy się zadziały kiedy odłożyłam książkę na półkę. Po pierwsze, pomimo, oczywiście, późnej godziny nocnej poczułam niesamowity przypływ energii. Co prawda ja sama z siebie jestem dosyć energetyczna, ale jednak. Po drugie – przeglądając od razu notatki, które mam zwyczaj robić przy tego typu literaturze, natychmiast zaczęłam rozpisywać pomysły, które zrealizuję. W życiu, w obszarze pisania i czytania oraz w kwestiach zawodowych.

(więcej…)